Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Dr Nawrocki: Nie da się zbudować narodowej wspólnoty bez odwołania do nurtu niepodległościowego

Śmierć płk. Łukasza Cieplińskiego "Pługa" i śmierć żołnierzy podziemia komunistycznego nie była przegraną ani porażką, była końcem pięknej służby dla Rzeczpospolitej - zaznaczył w trakcie obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych prezes IPN dr Karol Nawrocki. Podkreślił, że ich czyn to też zobowiązanie na przyszłość, ponieważ "nie da się zbudować narodowej wspólnoty, nie da się pielęgnować tożsamości Polaków bez wspólnego przeżywania historii".

Karol Nawrocki
screen - Telewizja Republika

Dziś w całym kraju obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Oficjalne obchody państwowe rozpoczęły się w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL - b. Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów. W trakcie uroczystości przemówił m.in. prezes IPN dr Karol Nawrocki.

Zaznaczył, że Niezłomni mieli świadomość, że zwycięstwo Sowietów "nie jest zwycięstwem wolności nad niewolnictwem i nie jest zwycięstwem dobra nad złem". - Dlatego walczyli synowie i córki ziemi polskiej, ci z miast i wiosek polskich, z nowym, sowieckim okupantem po roku 1945. Walczyli ci, którzy byli żołnierzami podziemia poakowskiego, zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, walczyli patriotyczni ludowcy i walczyli narodowcy, których nikt w wyniku zabiegu, lobotomii na narodowej pamięci w XXI w. nie wykreśli z polskiej pamięci narodowej i z nurtu niepodległościowego, bo bronili Polski w roku 1939, tworzyli konspiracyjne struktury i pisali w podziemnej, konspiracyjnej prasie - pełni świadomości - że wrogów Polski nie można dzielić na wroga numer 1 i wroga numer 2, nie ma różnicy, czy to Sowiet, czy Niemiec. Ci narodowcy, są także częścią polskiego nurtu niepodległościowego, nikt nam tego nie zabierze - oznajmił.

"Nasze dzisiejsze spotkanie wyznaczone jest przez tragiczną, męczeńską śmierć pułkownika Łukasza Cieplińskiego "Pługa" i jego podkomendnych 1 marca 1951 roku w tym miejscu - kiedyś więzieniu, dziś muzeum przy ul. Rakowieckiej. Życie i śmierć Łukasza Cieplińskiego jest jednym, kolejnym przykładem tego, o co toczyła się bitwa Żołnierzy Niezłomnych i Żołnierzy Wyklętych, o tę samą niepodległość, którą Polska straciła w roku 1939. Łukasz Ciepliński był bohaterem bitwy nad Bzurą w roku 1939. Bronił naszej stolicy - Warszawy - w czasie II wojny światowej, był konspiratorem największej podziemnej armii świata, Armii Krajowej, a po roku 1945 Sowieci i ich poplecznicy zmusili go do prowadzenia dalszej walki, o tę samą wolną i niepodległą Polskę, utraconą po roku 1939. Jego śmierć i śmierć żołnierzy podziemia komunistycznego nie była jednak przegraną ani porażką, była końcem pięknej służby dla Rzeczpospolitej"

– zaznaczył Nawrocki.

Prezes IPN podkreślił, że śmierć płk. Cieplińskiego jest też wielkim zobowiązaniem. - Dla Instytutu Pamięci Narodowej, dla władz państwowych, dla społeczników, dla fundacji, dla kibiców piłkarskich, którzy nigdy nie zapominają o Żołnierzach Niezłomnych i Żołnierzach Wyklętych. Jest zobowiązaniem wobec przeszłości, ale jest zobowiązaniem wobec przyszłości - stwierdził.

"Nie da się zbudować narodowej wspólnoty, nie da się pielęgnować tożsamości Polaków bez wspólnego przeżywania historii, bez refleksji o historii, bez odwołania do nurtu niepodległościowego, a tak ważną częścią nurtu niepodległościowego jest fenomen Żołnierzy Niezłomnych"

– podkreślił.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Wczytuję ocenę...
Wideo