Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Nawet dożywocie". Prezes PiS mocno o tym, co czeka uzurpatorów okupujących TK

Prawo i Sprawiedliwość zapowiada powołanie zespołu parlamentarnego, który zbada okoliczności siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego przez nominatów koalicji 13 grudnia. Podczas wspólnej konferencji z Przemysławem Czarnkiem prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że mogło dojść do przestępstw zagrożonych nawet dożywotnim pozbawieniem wolności. W pracach zespołu mają uczestniczyć parlamentarzyści oraz eksperci prawni, również z zagranicy.

Autor:

Siłowe przejęcie TK. PiS powoła specjalny zespół 

Politycy PiS: Jarosław Kaczyński oraz Przemysław Czarnek zorganizowali dziś konferencję prasową poświęconą siłowemu przejęciu Trybunału Konstytucyjnego przez nominatów koalicji 13 grudnia. 

Podjęliśmy inicjatywę, która będzie polegała na powołaniu zespołu parlamentarnego, który miałby zajmować się wydarzeniami, które w naszej ocenie stanowią niewątpliwe naruszenie konstytucji, a także wypełniają znamiona przestępstw opisanych w najpoważniejszym, XVII rozdziale Kodeksu karnego

– oświadczył prezes PiS.

Następnie powołał się na konkretne zapisy Kodeksu karnego. 

Mowa o art. 127 Kodeksu karnego, dotyczącym zamachu stanu, czyli zmiany przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej. W naszej ocenie właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia. Jest również art. 128, który dotyczy ataku na konstytucyjny organ państwa.Jeżeli chodzi o art. 127, nawet przygotowanie do popełnienia tego przestępstwa jest zagrożone karą do 20 lat pozbawienia wolności. Natomiast za dokonanie zamachu stanu w ścisłym tego słowa znaczeniu grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności do dożywocia. Z kolei w przypadku art. 128 przewidziana jest kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Gdyby więc uznano, że w jednym przypadku mamy do czynienia z przygotowaniem, a w drugim z dokonanym przestępstwem, mogłoby dojść do zbiegu przestępstw zagrożonych karami do 20 lat pozbawienia wolności

– wymieniał.

Zastrzegł jednocześnie, że "o wymiarze kary decyduje sąd, a nie my, posłowie".

Teoretycznie jednak, zgodnie z obecnym stanem prawnym, możliwe jest połączenie takich kar i wymierzenie kary łącznej nawet do 30 lat pozbawienia wolności. Mamy więc do czynienia z zarzutami dotyczącymi niezwykle poważnych przestępstw. Tak, jesteśmy przekonani, że do nich doszło. To nie jest wyłącznie nasze przeświadczenie. Podobne oceny były już wielokrotnie przedstawiane opinii publicznej. W pracach zespołu mają uczestniczyć posłowie i senatorowie, ponieważ taki jest wymóg przepisów regulujących funkcjonowanie zespołów parlamentarnych. Chcemy również zaprosić prawników, wybitnych specjalistów w dziedzinie prawa, najlepiej także z różnych państw, aby nadać pracom zespołu wymiar międzynarodowy

– oznajmił.

Jego zdaniem "nie można przechodzić nad tym wszystkim do porządku dziennego. Siłą zajęto gmach Trybunału Konstytucyjnego". Przypomniał, że "przebywa tam osoba, która uzurpuje sobie prawo do kierowania Trybunałem, podejmuje decyzje, które z prawnego punktu widzenia nie mają żadnego znaczenia, a mimo to są realizowane przy użyciu przymusu, i nie ma na to żadnej reakcji".

Chciałbym bardzo mocno podkreślić, że w przypadku tych wydarzeń udowodnienie stanu faktycznego nie powinno być trudne. Jest on powszechnie znany i został utrwalony na nagraniach. Mamy tutaj również do czynienia z atakiem na głowę państwa. Krótko mówiąc, dysponujemy bardzo obszernym materiałem, który każdemu normalnie funkcjonującemu sądowi powinien jasno pokazać, że nie chodzi wyłącznie o oskarżenia, lecz o czyny, które w naszej ocenie rzeczywiście stanowią przestępstwa. Dokładna kwalifikacja prawna tych czynów, a także ewentualny wymiar kary należą do sądu, a nie do nas. Chcę to jeszcze raz bardzo mocno podkreślić. Musi to jednak być sąd rzeczywiście niezawisły, a nie sąd złożony z aktywistów różnego rodzaju organizacji, które zostały stworzone po to, aby uniemożliwić reformę wymiaru sprawiedliwości

– podsumował.

"Nie może ujść na sucho to, co wydarzyło się na oczach całego świata"

Następnie głos zabrał Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera. Polityk wskazał, że "zespół parlamentarny do spraw rozliczenia zamachu na konstytucyjne organy państwa i zamachu stanu, oprócz gromadzenia dowodów i przygotowywania projektów aktów oskarżenia, które będziemy przedstawiać, kiedy praworządność wróci, zajmie się nie tylko wydarzeniami z nocy z piątku na sobotę oraz wtorkowymi działaniami w Trybunale Konstytucyjnym, ale również innymi przypadkami naruszania porządku konstytucyjnego". 

Nie możemy zapominać chociażby o całkowicie nielegalnym powołaniu Dariusza Korneluka na stanowisko prokuratora krajowego. Tego rodzaju zamachów na konstytucyjne organy państwa było więcej. Wszystkie te przypadki będą dokumentowane. Zespół zajmie się również sprawą tysięcy policjantów, którzy w piątek zostali podstępem ściągnięci do Warszawy. Komendant główny policji Marek Boroń udaje, że decyzję podjął dopiero w piątek po południu. Tymczasem na policyjnych forach wrze, ponieważ funkcjonariusze są przetrzymywani w tragicznych warunkach, a ich pobyt w Warszawie jest przedłużany z dnia na dzień. Zakres działalności zespołu parlamentarnego będzie więc szeroki. Zapraszamy do udziału przedstawicieli innych ugrupowań politycznych. Zespół będzie otwarty i ponadpartyjny

– podkreślił.

Czarnek ocenił, że "nie może ujść na sucho to, co wydarzyło się na oczach całego świata - nie może pozostać bez konsekwencji to, co zrobiono w sposób prymitywny, można powiedzieć - radziecki".

Zamiana piętnastu na dwanaście, dziesięciu na osiem, udział w posiedzeniu ludzi, którzy w ogóle nie są sędziami, a w naszej ocenie działają w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. To wszystko musi znaleźć swój finał w sądzie. Wymaga tego nie tylko sprawiedliwość, ale również elementarna zasada zaufania do państwa. Nie można przecież wmawiać ludziom, że dwa plus dwa to nie cztery, tylko pięć albo trzy. Zespół parlamentarny przygotuje również dużą międzynarodową konferencję prawniczą z udziałem ekspertów z innych państw. Jej celem będzie podsumowanie wydarzeń w Polsce i przedstawienie polskiej oraz międzynarodowej opinii publicznej skali tego, co w naszej ocenie stanowi zamach na konstytucyjne organy państwa

– oświadczył.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka