Policjanci ustalili, że dwaj 16-latkowie i 15-latek w miniony czwartek pili alkohol i spacerowali bez celu po mieście.
"Gdy przechodzili przez przejście dla pieszych, jeden z nich rzucił papierek na ziemię, co zauważył przechodzący ze znajomym 65-latek. Mężczyzna zwrócił uwagę chłopakowi. Ten wdał się z nim w słowną utarczkę, a po chwili uderzył go pięścią w twarz, przewrócił na ziemię i zaczął kopać. Gdy znajomy seniora chciał mu pomóc, został odepchnięty przez drugiego z nieletnich, który również zaczął bić leżącego"
- zrelacjonował rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń.
Krótko po zdarzeniu napastnicy byli już w rękach policji.
"Jeden z 16-latków w trakcie zatrzymania zachowywał się lekceważąco, nie stosował się do wydawanych poleceń i wielokrotnie znieważał interweniujących policjantów"
– dodał Sebastian Gleń.
W piątek nastolatkowie zostali przesłuchani. 15-latek i jeden z jego starszych kolegów usłyszeli zarzut udziału w pobiciu. 16-latkowi dodatkowo policjanci zarzucili znieważenie funkcjonariusza oraz naruszenie nietykalności cielesnej. Nieletni przyznali się do zarzucanych im czynów.
"Z uwagi na charakter sprawy oraz postawę nastolatków decyzją sądu rodzinnego w Wadowicach, 15- i 16-latek zostali umieszczeni na trzy miesiące w schronisku dla nieletnich, czyli podlegającej ministerstwu sprawiedliwości placówce opieki, która realizuje funkcje resocjalizacyjną i zapobiegawczą. Sprawa znajdzie swój finał w postępowaniu sądowym. Grozi im dłuższy pobyt w +poprawczaku+"
– podał Gleń.