Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiadają, że nadchodzący weekend będzie najzimniejszym weekendem od dawna. W niektórych miejscach temperatura może spaść nawet do -20 stopni Celsjusza. "Taka sytuacja może szczególnie zagrażać życiu i zdrowiu bezdomnych, osób starszych i nietrzeźwych, które przebywają na zewnątrz" - powiedział asp. szt. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.
"Każdej zimy wiele osób umiera z wychłodzenia organizmu. Tymczasem wiele z nich można uratować, udzielając choćby podstawowej, pierwszej pomocy. Nie bądźmy obojętni, gdy widzimy osobę, której może grozić wychłodzenie"
- podkreślił policjant.
Wskazał, że w okresie zimowym policjanci podczas patroli zwracają większą uwagę na miejsca, gdzie mogą szukać schronienia i nocować bezdomni. "Są to zazwyczaj pustostany, ogródki działkowe, altanki" - wyliczył.
"Aby się rozgrzać, bardzo często bezdomni w takich miejscach rozpalają ogniska, co bywa bardzo niebezpieczne. Policjanci każdego roku monitorują sytuację tych osób. Sami oferują pomoc każdemu, kto jej potrzebuje - odnajdując takie osoby zawsze proponują przewiezienie ich do ośrodków, w których jest ciepło, gdzie mogą zjeść posiłek i przespać się w normalnych warunkach"
- zaznaczył.
Przypomniał również, że dużym niebezpieczeństwem jest wychodzenie na dwór pod wpływem alkoholu. "Wystarczy chwila nieuwagi, nierówna nawierzchnia i można się przewrócić i nie mieć siły się podnieść. Wtedy o tragedię nietrudno. Dlatego też nie należy przechodzić obojętnie obok osób po alkoholu, podczas gdy na dworze panują niskie temperatury" - powiedział.
"Pamiętajmy, że tacy ludzie wymagają od nas szczególnej pomocy – człowiek nietrzeźwy zdecydowanie szybciej traci ciepło" - dodał policjant.
Z kolei starszy inspektor Jerzy Jabraszko ze stołecznej straży miejskiej poinformował, że już pod koniec listopada po raz szósty ruszyła wspólna akcja Caritas Polska i Straży Miejskiej pod tytułem "Trochę ciepła dla bezdomnego". "Polega ona na dowożeniu ciepłych posiłków bezdomnym. Ze względu na niskie temperatury posiłki są dostarczane dwa razy w tygodniu" - powiedział Jabraszko.
"Obecnie mamy zlokalizowanych w stolicy ponad 100 miejsc, w których przebywa około 300 bezdomnych. Te liczby są zmienne, ponieważ osoby bezdomne zwykle migrują w poszukiwaniu lepszych warunków. Funkcjonariusze regularnie kontrolują te miejsca, teraz gdy temperatura otoczenia radykalnie spada kontrole wykonywane są częściej niż zwykle"
- poinformował funkcjonariusz stołecznej straży miejskiej.
"W praktyce oznacza to, że patrole odwiedzają bezdomnych co kilka godzin, również w nocy, aby upewnić się, czy nie trzeba udzielić im pomocy. W razie potrzeby osoby w stanie zagrażającym ich życiu mogą liczyć na wezwanie karetki. Jeśli bezdomny nie potrzebuje natychmiastowej pomocy medycznej, zostanie przewieziony do noclegowni lub ogrzewalni – o ile wyrazi taką chęć – gdzie w cieple przetrwa noc"
- dodał Jabraszko.