Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Możliwa powódź. W Sejmie chciano, by Kierwiński i Siemoniak zabrali głos. Szef MON odesłał do... strony

Posłanka Marcelina Zawisza apelowała dzisiaj w Sejmie, by w obliczu możliwej powodzi, głos zabrali ministrowie Marcin Kierwiński i Tomasz Siemoniak. Zamiast nich, pojawił się Władysław Kosiniak-Kamysz, który odesłał obywateli m.in. do śledzenia stron internetowych i komunikatorów.

Nadciągający nad Polskę niż genueński przynieść ma bardzo silne opady, których skutków w poniedziałek już doświadczyły pierwsze regiony południowej Polski. Synoptycy poważnie ostrzegają przed możliwymi powodziami lub podtopieniami. Zapowiada się zatem kolejny sprawdzian wydolności państwa po kataklizmie, który nawiedził Polskę we wrześniu 2024 r.

Reklama

Dziś temat zagrożenia powodziowego pojawił się w sejmowej dyskusji.

Posłanka Marcelina Zawisza z partii Razem zwróciła się z wnioskiem, by specminister Marcin Kierwiński oraz szef MSWiA, Tomasz Siemoniak, przedstawili plan przygotowań do sytuacji, z którą mierzy się wiele regionów w Polsce.

- Nie mówimy tu o sytuacji, w której rząd ma sprawą komunikację, bo jej nie ma i mówią o tym ludzie, którzy zgłaszają się do naszych biur, którzy martwią się o to, co będzie. Wykorzystajmy ten sejm do tego, żeby skondensowaną wiedzę o stanie przygotowań przekazać zarówno posłom i posłankom, ale przede wszystkim obywatelom i obywatelkom i umożliwić posłom dopytanie o szczegółowe zabezpieczenie poszczególnych regionów. Ja wiem, że ten sejm jest wypakowany, ale to wyjątkowa sytuacja i z godziny na godzinę dowiadujemy się nowych informacji odnośnie do sytuacji pogodowej. Wykorzystajmy sejm do tego, by poinformować ludzi, jaki jest stan przygotowań, czego mogą się spodziewać i jaka pomoc do nich zmierza, jeżeli zmierza

- apelowała Zawisza.

Bożena Hołownia z Polski 2050 zaapelowała o informację o stanie wód, sytuacji hydrologicznej na terenach najbardziej zagrożonych i jaki jest stan napełnienia zbiorników retencyjnych.

- Jaką mamy retencję, jeśli chodzi o zlewnie i tereny, które będą szczególnie mocno zagrożone - pytała Hołownia.

Szef MON odsyła do stron internetowych

Na mównicy sejmowej nie pojawił się ani Kierwiński, ani Siemoniak. Zgłosił się za to szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Szef MON mówił, że „RCB funkcjonuje, wszystkie alerty są przekazywane, uruchomiono służby - zarówno Państwową Straż Pożarną, jak i Ochotnicze Straże Pożarne przygotowane są do udzielania pomocy”.

- Reagujemy z wyprzedzeniem - powiedział Kosiniak-Kamysz. Dodał, że w czterech województwach (małopolskim, podkarpackim, świętokrzyskim i lubelskim) w stan najwyższej gotowości postawione zostały Wojska Obrony Terytorialnej. Szef MON poinformował, że w niedzielę na jego polecenie Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych powołał Wojskowe Zgrupowanie Zadaniowe w Nisku (woj. podkarpackie). - Jest zgromadzony sprzęt wojskowy do udzielania wszelkiej pomocy, jeśli wojewodowie o to wystąpią - powiedział Kosiniak-Kamysz. Wcześniej na platformie X szef MON podkreślił, że „jednostki wojskowe są w pełni przygotowane do niesienia pomocy”.

Wicepremier zaapelował również do obywateli, by... obserwowali wszystkie komunikaty państwowych instytucji, takich jak Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

- Prosimy o obserwowanie wszystkich komunikatów na stronach internetowych, na komunikatorach IMGW, wszystkich ostrzeżeń Państwowej Straży Pożarnej, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Tam są wszystkie informacje. Jeśli się troszczycie o obywateli, to pomagajcie im dotrzeć do tych informacji - mówił Kosiniak-Kamysz.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama