Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Motyka znów atakuje prezydenta. Odkopał prymitywny tekst z kampanii

Minister energii Miłosz Motyka został zapytany w TVP Info w likwidacji o środową wizytę prezydenta Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym. Zamiast szerzej odnieść się do zaangażowania głowy państwa w sprawę TK, polityk PSL wykorzystywał prymitywny atak z okresu kampanii prezydenckiej. "Może stanie na bramce, ma doświadczenie" - padło z ust ministra.

Autor:

W środę wybrany przez Sejm kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek złożył pseudo-ślubowanie w obecności marszałka Włodzimierz Czarzastego oraz notariusza. Następnie z innymi osobami, które wcześniej zdecydowały się na podobny krok (Krystianem Markiewiczem, Maciejem Taborowskim, Marcinem Dziurdą i Anną Korwin-Piotrowską) udali się do Trybunału, w celu objęcia urzędu. Wejściu do budynku TK kandydatów na sędziów towarzyszyły oddziały policji, która w siłowy sposób próbowała usunąć legalnie protestujących obywateli. To kolejne najście policji na Trybunał. 

Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski z uwagi na niezłożenie przez kandydatów na sędziów ślubowania w obecności Prezydenta RP nie nawiązał z żadną z tych osób stosunku służbowego, nie dopuszczając ich tym samym do orzekania. 

Gdy Berek przybył do TK, policjanci siłowo usunęli stamtąd pokojowo protestujących. Mimo prób likwidacji miasteczka namiotowego - zostało ono utrzymane, a także wzmocnione protestującymi obywatelami z różnych części Polski. Na miejscu znaleźli się także politycy. A także prezydent Karol Nawrocki. 

Tego samego dnia szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że w związku z próbą siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego, prezydent Karol Nawrocki odwołuje swoją wizytę na Słowenii, która zaplanowana była na czwartek.

Motyka zapytany o obecność prezydenta. "Ma doświadczenie na bramce"

O obecność prezydenta w TK był dziś pytany w TVP Info w likwidacji Miłosz Motyka, minister energii. Zamiast udzielić merytorycznej odpowiedzi, postawił na atak na głowę państwa. I to jeden z tych, który był wykorzystywany w czasie kampanii prezydenckiej 2025 przez środowisko obozu rządzącego. 

"Prezydent pojechał do Trybunału Konstytucyjnego. Po co, pana zdaniem?" - brzmiało pytanie.

"Po co ten prezydent pojechał? Może stanie na bramce, ma doświadczenie..." - odparł Motyka.

Prowadzący zareagował: "no to złośliwe, bo rozumiem, że pije pan do Grand Hotelu".

"Piję wodę. Piję do doświadczeń pana prezydenta"

– usłyszeli w ramach odpowiedzi widzowie TVP Info w likwidacji.

Wypowiedź Motyki przypomina jeden z wczorajszych wpisów europosła KO, Borysa Budki ze środy. 

Trybunał to nie Grand Hotel - bramkarzy tam nie potrzebują…

– napisał wczoraj Budka.

"Motyka nie zna normalnej pracy"

Do skandalicznych słów Motyki odniósł się Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. 

Ten człowiek chyba całe życie nosił teczkę za PSLowskimi politykami. Nie zna normalnej pracy i nie wie, że żadna praca (tym bardziej fizyczna) nie hańbi.  Nie rozumie, że będąc młodym chłopakiem można robić coś innego niż łokciować w partyjnych młodzieżówkach. Na przykład można normalnie pracować. Ja będąc jeszcze w liceum, pojechałem do Londynu i pracowałem na budowie, żeby opłacić sobie kurs języka. Też mnie obśmieje? Podobnie po I roku studiów pojechałem do USA i pracowałem w knajpie, żeby podszkolić język, zarobić na bilet i nieco pozwiedzać. Pan Prezydent pisze o swoich początkach i trudnym starcie w książce. Warto zobaczyć, że nie każdy miał złoty start

– wskazał polityk.

Według Przydacza "Motyka w pogardzie ma pracę - on pewnie wszystko miał na tacy".

Dziś może gardzić tymi, którzy mieli trudniejszy start, ale własną pracą i ambicją (a nie koneksjami) do czegoś doszli.  Wiele to mówi o dzisiejszym ruchu ludowym. Samo odwoływanie się do symboli i tradycji przedwojennego PSL nie wystarczy

– podsumował.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska