O godz. 9 w gabinecie Prezydium Sejmu Maciej Berek podpisał dokumenty i bez złożonego legalnie ślubowania udał się do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej na miejsce udała się policja. Mundurowi siłowo usunęli stamtąd pokojowo protestujących. Berek, wraz z sędziami, którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta, wszedł do budynku Trybunału.
Nie zostali przez prezesa TK dopuszczeni do części wyłącznej dla sędziów. Po kilku godzinach Berek i pozostali anty-sędziowie opuścili budynek Trybunału.
Na miejsce przyjechał właśnie prezydent RP. Karol Nawrocki wszedł od razu do siedziby TK.
- Nie wiem, przed kim przysięgał minister Berek, ale na pewno nie przed prezydentem, a jeżeli nie dokonał tej formalności oczywistej dla studentów pierwszego roku (...) to z całą pewnością nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego
- mówił wcześniej prezydent.