19 października 2010 roku przed południem w biurze poselskim PiS przy ulicy Sienkiewicza w Łodzi pojawił się mężczyzna, który od razu zaatakował działacza PiS Marka Rosiaka, oddając do niego strzały z broni palnej. Niestety, cztery z ośmiu wystrzelonych pocisków, trafiły Rosiaka. Zginął on na miejscu. Inny z działaczy PiS został raniony nożem. Nie ma wątpliwości, w jakim celu tak uzbrojony napastnik przyszedł do biura Prawa i Sprawiedliwości.
Napastnik został ujęty i przekazany policji. Już na miejscu zdarzenia, w obecności lokalnych mediów, krzyczał, że "chciał zabić Kaczyńskiego", tylko "ma za małą broń". - Jestem przeciwko PiS-owi i chciałem go zamordować - krzyczał.
Sąd Okręgowy w Łodzi skazał Ryszarda Cybę, byłego członka Platformy Obywatelskiej, na karę dożywotniego pozbawienia wolności, a Sąd Apelacyjny utrzymał ten wyrok w mocy.
18 marca 2025 r. Ryszard Cyba wyszedł na wolność - ujawniła dziś Telewizja Republika. Ma czekać na decyzję sądu o ewentualnym przymusowym leczeniu, bo już dzień po zwolnieniu trafił do szpitala psychiatrycznego w Częstochowie po agresywnym incydencie.
Cyba ostatnie lata spędzał w Zakładzie Karnym Czarne i stamtąd został zwolniony. Dziennikarz TV Republika czytał świadectwo zwolnienia mordercy Marka Rosiaka. Zwolnienie Cyby nie było w ogóle w tym dokumencie uargumentowane, poza tym, że napisano, iż powodem jest "zawieszenie postępowania wykonawczego". Ryszard Cyba odsiedział w więzieniu 14 lat, choć - zgodnie z wyrokiem - o przedterminowe zwolnienie miał możliwość ubiegać się dopiero po ukończeniu 90. roku życia.
Nie wierzę. pic.twitter.com/uqmpUXWhXO
— Dominik Tarczyński MEP (@D_Tarczynski) March 31, 2025
🚨🚨🚨#News @RepublikaTV Ryszard Cyba zabójca Marka Rosiaka opuścił Zakład Karny.
— michal.rachon (@michalrachon) March 31, 2025
Mamy dokumenty ⤵️⤵️⤵️
Na naszej antenie trwa #WydanieSpecjalne pic.twitter.com/sRnZisC5by
Po wyjściu na wolność trafił on do Częstochowy, gdzie miał wcześniej miejsce zameldowania. Był tam w jednostce zajmującej się pomocą socjalną, ale dzień później trafił na oddział psychiatryczny po tym, jak groził innym osobom z użyciem niebezpiecznego narzędzia.