Związkowcy z największej górniczej spółki spotkali się w Warszawie z zarządem PGG oraz szefem resortu aktywów państwowych Jackiem Sasinem. Spotkanie nie przyniosło rozstrzygnięcia - związkowcy mają jeszcze raz przedyskutować złożoną przez zarząd propozycję czasowego zmniejszenia wydobycia, czasu pracy i wynagrodzeń o 20 proc.
"Wicepremier Jacek Sasin jest zdeterminowany, żeby ustabilizować Polską Grupę Górniczą i wyprowadzić spółkę na prostą. Priorytetem jest uratowanie firmy oraz ustabilizowanie jej sytuacji finansowej. Jednym z warunków jest wdrożenie działań zaproponowanych przez zarząd. Obecnie nie ma alternatywy dla propozycji zarządu; rozwiązania zaproponowane przez stronę związkową są dalece niewystarczające"
- powiedział rzecznik resortu aktywów państwowych Karol Manys.
Manys poinformował, że zarząd PGG oraz szef Ministerstwa Aktywów Państwowych przedstawili stronie społecznej sytuację ekonomiczną PGG, podkreślając, że wdrożenie przygotowanego przez zarząd planu jest konieczne dla uratowania spółki. Rzecznik nie skomentował nieoficjalnej wypowiedzi jednego ze związkowców, który poinformował, że podczas spotkania jako alternatywę dla działań antykryzysowych przedstawiono możliwość postawienia PGG w stan upadłości likwidacyjnej.
Rzecznik podkreślił, że spotkanie miało charakter informacyjny, a nie negocjacyjny, stąd nie zapadły żadne konkretne rozstrzygnięcia.