"SE" opisuje sprawy Ewy Bryły z Dalkowa na Dolnym Śląsku, której decyzją Sadu Rejonowego w Głogowie podjętej na wniosek kuratora, odebrano dziewięcioro dzieci. "Powód? Między innymi nieregularne uczestniczenie dzieci z zdalnym nauczaniu" - czytamy.
Kobieta, jak podkreśla, nie rozumie decyzji sądu i wyjaśnia, że kłopoty z łączeniem na zajęcia wynikały ze słabego zasięgu internetu. Inny powód, jakim miało być nierobienie dzieciom kanapek do szkoły, nazywa kłamstwem.
"Sytuacją rodziny zainteresował się Michał Woś, wiceminister sprawiedliwości"
- pisze dziennik.
"Sprawa będzie szczegółowo zbadana i wyjaśniona. Miejsce dzieci jest przy matce. Tylko w skrajnych przypadkach można zdecydować inaczej
- mówi "SE" wiceminister.