Mariusz Trojanowski, dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim, odniósł się do kwestii finansowania placówek powiatowych w kontekście środków z Krajowego Planu Odbudowy. W rozmowie na antenie Telewizja Republika wskazywał, że jednym z omawianych problemów był brak środków na wkład własny po stronie szpitali.
– Chodziło nam o to, żeby zrobić wszystko, żeby szpitale miały pieniądze na wkład własny. Bo szpitale powiatowe po prostu nie mają takich środków
– mówił.
Jak relacjonował, podczas rozmów miała paść deklaracja ze strony premiera Donalda Tuska. Następnie wskazana została osoba odpowiedzialna za dalsze działania – Jan Grabiec.
– Był przekazany kontakt do pana Grabca. No i pan Grabiec nie odpowiadał na smsy, nie odpowiadał na jakiekolwiek próby komunikacji
– stwierdził Trojanowski.
Dopytywany o przebieg tej sytuacji, zaznaczył, że nie chodziło o formalne odesłanie, lecz wskazanie osoby kompetentnej w danym obszarze. „Premier wskazał osobę, która by ewentualnie była odpowiedzialna za to działanie” – powiedział.
Dyrektor podkreślił, że środowisko szpitali nie otrzymało informacji zwrotnej w sprawie przedstawionych propozycji. „Nie wiemy. W tej chwili jesteśmy naprawdę w dalekiej przestrzeni, która nie odpowiada tej rzeczywistości, którą byśmy uważali za pożądaną” – zaznaczył.
W jego ocenie część zgłaszanych rozwiązań nie wymaga dodatkowego finansowania. „To są gotowe pomysły. Kawa na ławę. Ale nic z tym nikt nie robi” – mówił.
Pytany o przyczyny braku działań, odpowiedział:
– Nie wiem, naprawdę nie wiemy dlaczego. Niektóre sprawy są bardzo proste, można je szybko załatwić.
Zobaczcie:
Dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim, wieloletni działacz partii Tuska, sypie ws. KPO.
— Max Hübner (@HubnerrMax) April 20, 2026
- Tusk zadeklarował, że będzie KPO, ale później przekazał kontakt do Grabca.
- Dostaliście odpowiedź?
- No nie.
- Dlaczego?
- Nie mam pojęcia.
Poszły na jachty i swingersów.
Jprdl xD pic.twitter.com/aIC4Kt8b1p