Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Miał go nikt nie ograć". Europosłowie opozycji punktują Tuska ws. ETS

Większość przywódców unijnych podczas ostatniego szczytu w Brukseli, poparła utrzymanie systemu ETS. Eurodeputowani opozycji od rana komentują konkluzje spotkania na platformie X, wywołując do tablicy Donalda Tuska. Przypominają jego słowa o tym, że "nikt w Europie go nie ogra". - Siłę Polski w Europie buduje się otwartą dłonią, a nie zaciśniętą pięścią? Doprawdy? Na razie to Polska dostała otwartą dłonią od Europy. Bruksela po prostu po raz kolejny dała Tuskowi z liścia…- stwierdził były premier Mateusz Morawiecki.

Autor:

Od kilku tygodni w przestrzeni europejskiej wzmogła się dyskusja o systemie handlu emisjami CO2 - EU ETS, którego utrzymanie widoczne jest w cenie energii. Część krajów zadeklarowało już zmiany w systemie na gruncie krajowym. Słowa o modernizacji systemu padły niedawno z ust szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen.

Konkrety na gruncie unijnym miał przynieść zakończony w nocy szczyt Rady Europejskiej w Brukseli.

W konkluzjach szczytu zapis dotyczący ETS pojawił się w krótkim rozdziale "Przystępne ceny energii i unia energetyczna 2030".

RE przekonuje, że przyjęta przez eurokratów droga transformacji energetycznej jest "jedyną słuszną".

"Niedawne gwałtowne wzrosty cen importowanych paliw kopalnych pokazują, że transformacja energetyczna pozostaje najskuteczniejszą strategią osiągnięcia strategicznej autonomii Europy, wzmocnienia odporności, strukturalnego obniżenia cen energii oraz zapewnienia dużych ilości czystej rodzimej energii, która jest potrzebna do zasilania gospodarki przyszłości. Przyspieszenie wprowadzania i integracji odnawialnych i niskoemisyjnych źródeł energii i magazynów energii ma zasadnicze znaczenie dla zmniejszenia zależności od niestabilnych rynków paliw kopalnych i dla zwiększenia bezpieczeństwa dostaw"

– czytamy w konkluzjach.

Zgoda na ETS

W zakresie samego ETS, RE zwróciła się do Komisji Europejskiej, by ta do lipca 2026 r. przedstawiła przegląd systemu "z myślą o ograniczeniu zmienności opłat emisyjnych i złagodzeniu jej wpływu na ceny energii elektrycznej". Jednocześnie utrzymana ma zostać "zasadnicza rola ETS w transformacji klimatycznej i energetycznej".

Portal Politico wskazuje, że większość przywódców UE zagłosowała na szczycie za utrzymaniem systemu EU ETS. Friedrich Merz, cytowany przez portal, wskazał, system jest "wielkim sukcesem" i "nie kwestionujemy jego istnienia". Dodał, że zmiany, które mają pojawić się w systemie "nie będą fundamentalne".

Ursula von der Leyen zaproponowała zwiększenie rezerw na rynku emisji CO2 i utworzenie wartego 30 mld euro "funduszu dekarbonizacji". Projekt ma zostać przedstawiony w ciągu najbliższych dni.

Więcej w tekście: Po szczycie Rady Europejskiej. ETS zostaje. Merz: Ten system to wielki sukces

"Nikt go w Brukseli nie ogra" 

Po unijnym szczycie, w sieci pojawiły się komentarze europosłów opozycji. Głosu, do tej pory, nie zabrał jednak sam Donald Tusk, który reprezentował Polskę w Brukseli.

Anna Zalewska, eurodeputowana PiS, przytoczyła stanowisko Niemiec w sprawie ETS. "Myślicie, że Donald „w Brukseli nikt mnie nie ogra” Tusk też będzie mówił o sukcesie?" - skomentowała.

Komentarz na X@AnnaZalewskaMEP / x.com

Jacek Ozdoba, europoseł PiS w swoim wpisie wskazuje: "Mieli go nie ograć w UE? No to ograli, kolejny raz! Przegląd to można sobie zrobić samochodu… Jedna ogólna wzmianka o potrzebie obniżenia cen energii i ryzyku ucieczki przemysłu poza UE. W sprawie ETS tylko jedno: wezwanie do rewizji dyrektywy do lipca 2026, żeby ograniczyć wahania cen emisji. Czyli nic. Po co tam pojechał? Reszta? Klasyka: „transformacja energetyczna jest ważna”, „przyspieszenie OZE”. Dużo słów, zero realnych rozwiązań".

Komentarz na X@OzdobaJacek / x.com

- Spokojnie, wszystko pod kontrolą - Donald Tusk znowu „wywalczył” dla Polski dokładnie tyle, ile potrafi… czyli nic. ETS ma się świetnie i dalej będzie systematycznie drenował portfele Polaków, ale najważniejsze, że atmosfera rozmów była dobra. Więc gdy następnym razem zobaczycie rachunek za prąd i zastanowicie się, skąd te ceny - pamiętajcie, że to efekt tej Tuskowej dyplomacji. My mówimy: precz z ETS, precz z wysokimi rachunkami na polskim stole! I taki program zrealizujemy po wyborach dla dobra Polaków - napisał kandydat PiS na premiera, Przemysław Czarnek.

- Na wczorajszej RE de facto nie ustalono nic. W konkluzjach widzimy same ogólniki i obietnice propozycji do czerwca - czyli zgodnie z dawno ogłoszonym planem prac KE. Nie ma nic o wykluczeniu z systemu instytucji finansowych, informacji o “price cap” albo chociaż korytarzu cenowym. I najważniejsze - nie ma ani słowa o reformie czy zawieszeniu systemu ETS! O kolejnym etapie zielonego szaleństwa - ETS 2, który popierał przecież obecny premier i jego europosłowie, też ani słowa. 
Mgliste obietnice dotyczące rezerwy i przedłużenia darmowych uprawnień nie wystarczą - wylicza Mateusz Morawiecki, były szef rządu.

- Siłę Polski w Europie buduje się otwartą dłonią, a nie zaciśniętą pięścią? Doprawdy? Na razie to Polska dostała otwartą dłonią od Europy. Bruksela po prostu po raz kolejny dała Tuskowi z liścia…

- dodał.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, x.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej