PiS wystawia kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w tym pana, jednocześnie robi to warunkowo występując o zabezpieczenie przez Trybunał działań sejmu do czasu decyzji TK w sprawie trybu, jaki forsuje koalicja. Dlaczego?
Wnosząc do TK o zabezpieczenie działań sejmu, PiS uwidacznia oczywisty fakt: to Trybunał Konstytucyjny, będąc niezależnym ciałem konstytucyjnym, jest władny ocenić zgodność z ustawą zasadniczą tego, co forsuje koalicja. Jednocześnie jednak, wystawiając swoich kandydatów, podejmuje walkę o Trybunał. O to, by rządząca większość nie zawłaszczyła go, wprowadzając tam swoich kandydatów i de facto to niezależne ciało podporządkowując sobie. Jest jeszcze jeden aspekt, a mianowicie przetestowanie koalicji, weryfikacja słów np. ministra Żurka o ratowaniu prawomocności Trybunału, jakoby dysponującego wadliwym składem. Otóż wystawiając kandydatów, którzy mają doświadczenie w obronie praw człowieka, walce z władzą wykonawczą i obroną prawa nawet wobec własnego środowiska, Prawo i Sprawiedliwość mówi koalicji: „sprawdzam, pokażcie swoich kandydatów o takim doświadczeniu i udowodnionej niezależności". Każdy, kto zna moje CV, wie, że prowadziłem sprawy w przeszłości, które godziły we władze sprawowaną przez PiS, wie, że nie boję się konfliktu ze środowiskiem prawniczym bez względu na polityczne preferencje. Wie, że mam doświadczenie w zmaganiach, ale także wykorzystaniu europejskich trybunałów. Gdzie ci niezależni od obozu Tuska kandydaci, którzy z namaszczenia koalicji mieliby do Trybunału trafić? Dlaczego ta koalicja właśnie teraz narzuca taki tryb wyłonienia sędziów, łamiąc wszystkie możliwe procedury przewidziane przez konstytucję?
Wakaty w TK i uchwała sejmu z tym związana pojawiły się w 2024 roku....
I sejm zaniechał swojego konstytucyjnego obowiązku, zwlekając do teraz. Teraz zaś łamie nawet 7 dniowy okres, jaki powinni mieć posłowie, by zapoznać się za kandydaturami. Tak im się śpieszy wbrew prawu i podobno tej wielkiej trosce o naprawę TK.
Liczy pan, że będzie pan miał możliwość przedstawienia swojej oceny sytuacji i także samego siebie posłom?
Przynajmniej tym, którzy zasiadają w sejmowej komisji. Liczę na to, że będzie można skonfrontować się z kandydatami, którzy zostaną wystawieni przez większość sejmową. Rzecz jasna chodzi o konfrontację na argumenty prawne i porównanie swojego doświadczenia. Myślę jednak, że koalicja za wszelką cenę do takiej konfrontacji na oczach opinii publicznej nie dopuści. Nie wiadomo zresztą tak naprawdę, kiedy komisja miałaby nas wysłuchać. Teoretycznie w środę jest zgłoszenie kandydatów, w czwartek komisja, w piątek głosowanie. Możliwie jednak, że ten harmonogram ulegnie zmianie i np. komisja zostanie zwołana w środę wieczorem, by ani kandydaci, ani posłowie, ani opinia publiczna nie miała czasu na zapoznanie się z naszą argumentacją.
Trudno przypuszczać, by pan, obrońca księdza Olszewskiego, autor szeregu skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na obecną władzę uzyskał poparcie większości...
Nie mam złudzeń. To jednak pokaże obywatelom, że w tym, co wyczynia obecna koalicja, nie ma merytoryki, a jest czysta polityka. To jest skok na Trybunał Konstytucyjny, który ludzie Tuska chcą zawłaszczyć. I robią to wbrew prawu, konwencjom praw człowieka i wbrew środowisku sędziowskiemu. Mówi o tym wyraźnie stanowisko stowarzyszenia sędziów Sędziowie RP. W przypadku odrzucenia kandydatur zgłoszonych przez Prawo i Sprawiedliwość Polacy będą mieli dowód, że ludzie Tuska chcą im ukraść Trybunał i przywłaszczyć go dla realizacji swoich celów, a nie po to by strzegł praw obywateli. Do tego nie wolno dopuścić.