Najwyższa Izba Kontroli rozpoczęła w dwóch pomorskich szpitalach podległych marszałkowi województwa – Szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku i w Szpitalu Specjalistycznym w Prabutach - kontrolę "Ekspozycja zawodowa w ochronie zdrowia". Placówki te zajmują się leczeniem pacjentów chorych na COVID-19, dlatego marszałek Mieczysław Struk wysłał do prezesa NIK Mariana Banasia list, w którym zwraca uwagę, że Izba podjęła działania w nieodpowiednim momencie.
Treść pisma udostępnił mediom rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego Michał Piotrowski.
"Przeprowadzenie kontroli w podmiotach medycznych dokładnie w tym krytycznym czasie powoduje, że część energii, która do tej pory była skierowana na walkę z pandemią, musi zostać zaangażowana do kontroli"
– ocenił Struk.
Podkreślił, że spółka Copernicus, która zajmuje się prowadzeniem gdańskiej placówki, obecnie zapewnia pomoc nie tylko osobom zakażonym, ale stara się również "udzielać nieprzerwanie świadczeń zdrowotnych w pozostałym zakresie na łącznej liczbie 1170 łóżek w czterech lokalizacjach".
Przypomniał również, że placówka w Prabutach jest szpitalem wysokospecjalistycznym, który oprócz opieki nad zakażonymi, musi zapewnić ciągłość leczenia dla pacjentów z rakiem płuc. Podkreślił, że w obu przypadkach wymaga to pełnego zaangażowania administracyjno-zarządczego.
Biorąc pod uwagę powyższe czynniki, Struk zaapelował do prezesa NIK o wyznaczenie innego terminu kontroli.