44-latek w przeszłości miał odpowiadać za przygotowanie planu napadu i zorganizowanie broni palnej wykorzystanej podczas rozboju. Łupem bandytów miały paść 3 mln zł z jednej nowotarskich firm. Sprawcy podali się za policjantów i wtargnęli do siedziby przedsiębiorstwa.
Grupa niedługo potem zaatakowała ponownie. Doszło do rozboju przy użyciu broni palnej na starszym mężczyźnie. Został on dotkliwie pobity i okradziony. Tym razem łupem padła złota biżuteria warta ponad 120 tys. zł.
Obie sytuacje miały miejsce w 2016 roku. Policji udało się zgromadzić dowody pozwalające zatrzymać i postawić zarzuty poszczególnym uczestnikom tych zbrodni.
Nie tylko kradzieże
W 2021 r. Sąd Okręgowy w Krakowie wydał za jednym z mężczyzn list gończy. Z czasem okazało się, że to nie jedyne przestępstwa, za które jest ścigany.
"Prokuratura w Okręgowa w Katowicach i Krakowie poszukuje 44-latka również za handel dużymi ilościami narkotyków. Z ustaleń wynikało, ż poszukiwany miał prowadzić do obrotu 60 kg środków odurzających"
- czytamy w komunikacie małopolskiej policji.
Małopolscy „łowcy głów” ustalili i zatrzymali 44-letniego przestępcę.
— Małopolska Policja (@kwpkrakow) July 9, 2026
Mężczyzna był ścigany dwoma listami gończymi, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz Czerwoną Notą Interpolu.
Przez kilka lat ukrywał się przed organami ścigania, zmieniając miejsca pobytu i przebywając poza… pic.twitter.com/juN4cKrL8x
Mężczyzna był poszukiwany trzema listami gończymi i w 2021 r. wyjechał z Polski. Śledczy ustalili, że ukrywał się m.in. na terenie Niemiec oraz Hiszpanii. Został wydany za nim Europejski Nakaz Aresztowania i Czerwona Nota Interpolu.
Jednak wpadł dopiero po powrocie do Polski. "Łowcy głów" ustalili, że przebywa w Małopolsce. Do zatrzymania doszło pod koniec czerwca. Trafił do aresztu, gdzie odbywa wcześniej zasądzony wyrok - 6 lat pozbawienia wolności. Ponadto za handel narkotykami grozi mu do 12 lat więzienia.