Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Małgorzata Gersdorf odchodzi, politycy oceniają: „Burzliwa kadencja”

Dzisiaj po sześciu latach urzędowania kończy swoją kadencję jako pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf. Na jej następcę tymczasowo prezydent Andrzej Duda wyznaczył dziś sędziego prof. Kamila Zaradkiewicza. Niezalezna.pl poprosiła polityków i prawników o ocenę kończącej się kadencji prezes Gersdorf w Sądzie Najwyższym.

Autor:

Tomasz Rzymkowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości: 

Można powiedzieć, że kadencja pani profesor Małgorzaty Gersdorf była burzliwa. Była bardzo spektakularna, jeśli chodzi o zwroty akcji i trudno jest mi znaleźć jakieś analogie w przeszłości, jeśli chodzi o drugą tak burzliwą kadencję pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, jak w jej przypadku. Myślę, że powodem tego było usytuowanie jej w głównej osi konfliktu, w którym ona również uczestniczyła. Pani Gersdorf zostanie zapamiętana także ze swojego ogromnego zaangażowania politycznego, co też również rzadko się zdarzało, jeżeli chodzi o pierwszych prezesów Sądu Najwyższego.

Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości, Solidarna Polska: 

Była to kadencja, w której Małgorzata Gersdorf pokazała oblicze Sądu Najwyższego, który jest odporny na demokratyczne wyniki wyborów. Sądu Najwyższego, który jest bastionem wszystkiego tego, czego Polacy nie chcą w polskim sądownictwie. Jednocześnie poprzez swoje bezpośrednie zaangażowanie po stronie opozycji, wraz z częścią środowiska sędziowskiego pokazała, że niestety liderzy polskiego środowiska sędziowskiego, którzy po 1989 roku stworzyli, jak sami powiedzieli - kastę, po prostu oderwali się od społeczeństwa. Oderwali się od tego, że w Polsce władze sprawuje naród, udzielając poparcia poszczególnym osobom w wyborach. Z drugiej strony bardzo smutnym elementem jej działalności jest to, że, aby bronić tego bastionu oderwania od polskich obywateli, zdecydowała się porzucić propaństwową postawę. Szczególnie w zakresie tego, że Polska jest suwerennym państwem, które nie musi słuchać zewnętrznych poleceń, jak również w zakresie tego, że polskie spory, nawet jeśli są gorące, powinniśmy rozwiązywać w Polsce. Tutaj również można powiedzieć, że próbowała oddać część naszej suwerenności Unii Europejskiej, która bezprawnie próbuje ingerować w polskie sprawy związane z sądownictwem.

Jan Filip Libicki, senator Polskiego Stronnictwa Ludowego: 

Uważam, że wielką zasługą pani Gersdorf jest przede wszystkim to, że obroniła swoją kadencję konstytucyjną, którą Prawo i Sprawiedliwość za wszelką cenę chciało naruszyć. To jest na pewno wielka zasługa pani profesor Gersdorf i z całą pewnością będzie to zapisane zarówno w historii Sadu Najwyższego, jak i historii polskiego prawa w ogóle. Oczywiście podczas tej prezesury było przynajmniej jedno takie wydarzenie, które mnie zdziwiło. To znaczy, kiedy pani Gersdorf nie uznając sędziów dublerów w Trybunale Konstytucyjnym, udała się jednocześnie na uroczystość zaprzysiężenia jednego z takich sędziów. To był pewien brak konsekwencji w tym jej postępowaniu i takich sytuacji było kilka, co nie zmienia faktu, że to, że obroniła swoją kadencję, jest rzeczą podstawową, fundamentalną i za to należą jej się słowa uznania.

Dr Tymoteusz Zych, prawnik, wiceprezes Ordo Iuris: 

Kadencję pierwszej prezes Sądu Najwyższego trudno ocenić w kilku zdaniach. Ta kadencja była w pewnym sensie niewykorzystaną szansą, chociaż były takie próby ze strony pani Małgorzaty Gersdorf, żeby w inteligentny sposób włączyć się w reformę wymiaru sprawiedliwości i ją współkształtować. A widać było na podstawie publicznych wypowiedzi, że samą potrzebę zmian w wymiarze sprawiedliwości prezes Gersdorf dostrzegała. Kadencja pani Gersdorf to także okres, kiedy doszło do wydania orzeczeń kontrowersyjnych z perspektywy konstytucyjnej pozycji rodziny i wolności obywatelskich – przy czym nie we wszystkich przypadkach prezes miała na nie wpływ. To chociażby orzeczenie w sprawie łódzkiego drukarza. Postanowienie, które zostało wydane i które zakładało, że drukarz nie może odmówić wykonania usługi, która w jego rozpoznaniu jest nieetyczna. To także wydana w odpowiedzi na pytanie profesor Gersdorf kontrowersyjna uchwała o statusie relacji jednopłciowych. Budzą one wątpliwości, czy są stosowaniem prawa, czy są po prostu tworzeniem tego prawa.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej