Policja w siedzibie KRRiT?
Wczoraj wieczorem TV Republika podała, że "w siedzibie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji pojawili się funkcjonariusze policji". Szef KRRiT w rozmowie z portalem Niezalezna.pl potwierdził tę informację. Funkcjonariusze zadawali pracownikom pytania dotyczące m.in. tego, czy Świrski rzeczywiście tam pracuje.
"Najpierw byli tajniacy, a potem przyjechał radiowóz"
– zrelacjonował Świrski.
Komunikat policji
Komenda Stołeczna Policji opublikowała komunikat w tej sprawie. Wskazano w nim, że "policjanci nie wchodzili wczoraj wieczorem do siedziby KRRiT".
"Takie informacje to wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Prosimy o nierozpowszechnianie dezinformacji. Z uwagi na duże zainteresowanie medialne sprawą dotyczącą osoby przewodniczącego KRRiT oraz pojawiające się w przestrzeni medialnej różnego rodzaju sprzeczne i kontrowersyjne informacje na ten temat, policjanci rozmawiali wczoraj wieczorem z pracownikami ochrony siedziby KRRiT. Rozmowa miała miejsce przed budynkiem KRRiT, a nie w jej siedzibie"
– czytamy.
Dodano, iż "policjanci chcieli wyłącznie potwierdzić miejsce oraz czas, kiedy przewodniczący KRRiT miał dzisiaj stawić się do pracy".
"Powyższe ustalenia miały na celu przygotowanie do zapewnienie bezpieczeństwa w rejonie siedziby KRRiT oraz przeciwdziałanie ewentualnemu zakłóceniu ładu i porządku publicznego. Takie działania to jedno z wielu zadań i obowiązków spoczywających na naszych funkcjonariuszach i wynikających z art. 1 Ustawy o Policji"
– podsumowała policja.