Funkcjonariusze mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej pracujący w oddziale Celnym I Pocztowym w Warszawie w 11 przesyłkach nadanych w Emiratach Arabskich znaleźli ponad 41 tys. szt. tabletek na potencję.
- Tydzień później funkcjonariusze KAS zatrzymali kolejne 11 przesyłek do tego samego odbiorcy, było w nich ok. 28 tys. szt. tabletek
- przekazała rzeczniczka IAS w Warszawie.
Wskazała, że wszystkie leki miały trafić do jednego odbiorcy w woj. podlaskim.
- Przesyłki wysłano z Dubaju. Nadawca zadeklarował, że znajdują się w nich suplementy diety oraz kosmetyki do pielęgnacji włosów - tłumaczyła. Podała przy tym, że skontrolowane paczki zawierały prawie 70 tys. szt. leków na potencję.
- Ich szacunkowa wartość rynkowa to prawie 700 tys. złotych - wyjaśniła.
- Liczba zatrzymanych leków wskazuje, że były przeznaczone na sprzedaż. Na forach internetowych pojawia się wiele ofert farmaceutyków niewiadomego pochodzenia
- zaznaczyła.
Przypomniała, że leki, które są sprowadzane nielegalnie, z naruszeniem ustawy prawo farmaceutyczne, mogą być szkodliwe dla zdrowia.
- Często są to preparaty o niezbadanym składzie i działaniu, przechowywane i transportowane w niewłaściwych warunkach - poinformowała.
Przekazała, że wszystkie przesyłki zabezpieczono do dalszego postępowania, które prowadzi Komisariat Policji Warszawa Ursynów.
- Obrót lekami i substancjami farmaceutycznymi bez wymaganych zezwoleń jest zakazany. Osobom wprowadzającym do obrotu produkty lecznicze bez pozwolenia na dopuszczenie do obrotu grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat - podkreśliła.
- Podróżni mogą wwieźć do Polski leki na własne potrzeby w liczbie nieprzekraczającej pięciu najmniejszych opakowań, z wyłączeniem środków odurzających i substancji psychotropowych. Uprawnienie to nie dotyczy przesyłek pocztowych i kurierskich, co oznacza, że taka forma przywozu produktów leczniczych na własny użytek bez wymaganych zezwoleń jest niedozwolona - dodała rzeczniczka IAS w Warszawie.