Kuroń w internetowym wydaniu "Gazety Wyborczej" nie poprzestaje na atakowaniu rządu, któremu zarzuca, że nie potrafi on zmierzyć się z problemami, przed którymi stoi ludzkość. Przekonuje, że na naszej wschodniej granicy dochodzi do zbrodni przeciwko ludzkości, a „wykonawcami skierowanej przeciwko uchodźcom polityki państwa polskiego są funkcjonariusze Straży Granicznej”.
Dostaje się również Straży Leśnej.
Jak czytamy, według Kuroń grzebanie zwłok migrantów to może być prawdziwy powód mobilizacji Straży Leśnej.
Ciała zmarłych z wycieńczenia i wyziębienia kobiet, mężczyzn i dzieci ktoś bliski władzy musi w strefie odnaleźć i po cichu, bez świadków, „uprzątnąć" – pisze.
Do tych insynuacji już wcześniej Lasy Państwowe odniosły się w krótkim wpisie na Twitterze.
Zawsze polscy leśnicy bronili Ojczyzny, poświęcali dla niej życie. Od zawsze stoją na straży polskiej natury. Mamy honor i dumę, a nasz mundur to świętość. Nie ubrudzi go @gazeta_wyborcza która tą publikacją zapisze się w historii hańby dziennikarstwa. https://t.co/xeDCTPDbc6 pic.twitter.com/QwNk1ftpns
— Lasy Państwowe (@LPanstwowe) November 24, 2021
O obszerny komentarz pokusiła się Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych.
Tekst Pani Danuty Kuroń zamieszczony w Gazecie Wyborczej 22 listopada 2021r. pod tytułem: „Gdzie są ludzie którzy jeszcze niedawno wzywali pomocy? Czy udało im się przeżyć?” jest niczym innym jak fantasmagorią autorki. Treści dotyczące brutalności strażników leśnych pomagającym innym służbom w pilnowaniu Polskiej granicy, są kalumnią, oszczerstwem godzącym w leśników. „Po cichu”, „Bez świadków”, „Uprzątnąć” „ciała zmarłych z wycieńczenia” – te zwroty użyte w treści artykułu przez Panią Kuroń są ohydnym kłamstwem
- podkreślono.
Jak czytamy dalej w stanowisku, "żaden z Polskich leśników tak się nie zachowuje".
I też nikt nigdy nie użył podobnych sformułowań wobec leśników, których jedną z wartości jest patriotyzm. Pani Kuroń pozwoliła sobie na zbyt wiele. My, polscy leśnicy, pełniący służbę leśną wzdłuż naszej wschodniej granicy protestujemy przeciwko używaniu i publikowaniu takich treści. Ktoś, kto upublicznia takie sformułowania nie jest dziennikarzem. Jest kimś, kto kłamie
- dodano.
Dalej przedstawiono, w jaki sposób leśnicy rzeczywiście pomagają służbom chroniącym polskie granice.
Tak naprawdę wygląda pomoc leśników i straży leśnej współpracujących ze służbami pilnującymi Polskiej granic:
- Udział we wspólnych patrolach
- Wskazywaniu służbom granicznym miejsc do prowadzenia obserwacji
- Udostępnianiu materiałów mapowych z przebiegiem głównych dróg leśnych i szlaków komunikacyjnych oraz ilustrujących obszary leśne, w tym obszary chronione (rezerwaty przyrody)
- Bieżących kontaktach i uzgodnieniach dotyczących budowy sieci perymetrycznej oraz bariery ochronnej w obszarze strefy granicznej
- Udzielaniu pomocy w poszukiwaniach osób nielegalnie przekraczających granicę
- Usuwaniem przeszkód (drzew w pobliżu pasa granicznego) uniemożliwiających obserwację z zastosowaniem specjalistycznego sprzętu
- Wspieraniu w trybie pilnym SG w oczyszczaniu pasa granicznego na leśnych odcinkach granicy państwowej, w celu poprawy widoczności pasa
- Udzielaniu pomocy w naprawie dróg dojazdowych, (w tym umożliwienie korzystania z zasobów kruszywa drogowego), prowadzących do granicy, wykorzystywanych przez WP w działalności operacyjnej
- Bieżącej konserwacji dróg leśnych w celu zapewnienia ich przejezdności dla taboru samochodowego WP i SG
- Nadleśnictwa umożliwią zakup drewna opałowego
- Przekazywaniu kontaktów do miejscowych zakładów przerabiających drewno, zgłaszających możliwość wsparcia WP i nabycia drewna/odpadów na cele opałowe
- Dodatkowo nadleśnictwa rozumiejąc trudną sytuację na granicy, wspierają słowem i gestem służby zabezpieczające obszar stanu wyjątkowego – przykładem akcja przekazania przez Nadleśnictwo Żednia słodkich bułek w podziękowaniu służbom mundurowym za ich postawę oraz ciężką pracę dla Ojczyzny