Złodziej wpadł na osiedlu Przydworcowym w centrum miasta kwadrans po kradzieży takiej puszki ze sklepu. Zgłaszający przestępstwo podał jego rysopis i kierunek ucieczki.
Wezwani na miejsce policjanci zauważyli na przystanku mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Został on rozpoznany, mimo że miał maseczkę na twarzy i próbował zasłaniać się kurtką. Pracownik sklepu potwierdził, że to sprawca kradzieży sprzed kilkunastu minut.
W śledztwie udało się 31-latka powiązać z dwoma podobnymi zuchwałymi kradzieżami w innych sklepach, które miały miejsce w ostatnich dniach w dwóch innych częściach Białegostoku. Tam również poszkodowane były organizacje pozarządowe, zbierające datki na pomoc chorym dzieciom. Łączne ich straty szacowane są na ok. 2 tys. zł.
"Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty kradzieży szczególnie zuchwałej, za co grozi kara do 8 lat więzienia" - poinformował zespół prasowy podlaskiej policji. Sprawa prowadzona jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe. Na jej wniosek sąd aresztował 31-latka na trzy miesiące.