Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Kosiniak-Kamysz dostał pytania o drona nad Polską. Odpowiedź zadziwia. Dał porównanie... do Izraela

Jak sprawę drona na terenie Polski komentuje szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz? - Nawet Żelazna Kopuła nad Izraelem, budowana od wielu lat, która obejmuje obszar porównywalny z woj. zachodniopomorskim, nie jest zupełnie skuteczna - powiedział dzisiaj w rozmowie z dziennikarzami. Tymczasem wiceszef MSWiA sugeruje, że maszyna, która spadła Osiny, niekoniecznie była "wabikiem".

W nocy z wtorku na środę pod Osinami na Lubelszczyźnie doszło do incydentu, w którym obiekt latający spadł na pole kukurydzy i eksplodował. W wyniku eksplozji powybijane zostały szyby w pobliskich domach. W środę po południu wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz informował, że obiekt to rosyjski dron oraz podkreślił, że zdarzenie jest prowokacją Rosji, do której doszło w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju w Ukrainie. 

Reklama

Według ustaleń prokuratury, która zakończyła oględziny w Osinach, maszyna nadleciała z terenu Białorusi. Jedną z wersji, którą śledczy biorą pod uwagę jest to, że dron mógł zahaczyć o pobliskie linie energetyczne, gdyż w ich pobliżu leżał silnik. W związku z tym prokuratura zabezpieczyła trzy fragmenty linii, które wykazują „ślady świeżego uszkodzenia”.

Wcześniej Dowództwo Operacyjne informowało w komunikacie, że "nie zarejestrowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej ani z kierunku Ukrainy, ani Białorusi".

Szef MON: Nawet Żelazna Kopuła nie jest w pełni skuteczna

Dziś do sprawy odniósł się podczas briefingu prasowego szef MON.

- Oczekuję na raport Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, rozmawiałem z gen. Maciejem Kliszem na ten temat, przygotowuje raport z zaleceniami. Odwiedziłem zakłady w Tarnowie, gdzie następuje przyspieszenie działań związanych z programem Pilica, obrony powietrznej, który jest niestety programem wieloletnim, jak również nasze decyzje dotyczące budowy Tarczy Wschód, gdzie systemy antydronowe są jednym z elementów, wchodzą w fazę wykonawczą. Czas w tym wypadku jest naszym wrogiem - mówił Kosiniak-Kamysz.

Dopytywany przez dziennikarzy, odparł, że "nawet Żelazna Kopuła nad Izraelem, budowana od wielu lat, która obejmuje obszar porównywalny z woj. zachodniopomorskim, nie jest zupełnie skuteczna".

- Z każdym dniem jest coraz większe bezpieczeństwo, coraz więcej systemów wchodzi do użycia, coraz bardziej stawiamy na drony, stąd moja decyzja o powołaniu od tego roku wojsk dronowych, budowy systemu dronowych i antydronowych - dodał.

Wypowiedź ta nie umknęła uwadze internautów.

Mroczek: To raczej nie był wabik

Dziś Czesław Mroczek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, zasugerował, że dron mógł nie być, jak wcześniej twierdzono, "wabikiem" o ograniczonych możliwościach bojowych. 

- Wiemy, że doszło do eksplozji. Wszystko wskazuje na to, że mieliśmy do czynienia z eksplozją materiału wybuchowego. (...) W świetle tego, co powiedziałem, że była eksplozja materiału wybuchowego, to raczej (...) nie (był) wabik. To jest kwestia, która jest teraz ustalana - powiedział wiceszef spraw wewnętrznych i administracji

- mówił w TVN24 Mroczek.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama