W piątek 8 maja w siedzibie Kancelarii Premiera Donalda Tuska unijni komisarze Piotr Serafin i Andrius Kubilius, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef Ministerstwa Finansów Andrzej Domański i przedstawiciele zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego podpisali umowę z unijnego programu SAFE.
Wirtualni beneficjenci
Od razu - tego samego dnia - uruchomiono rządową stronę polskasafe.gov.pl. Umieszczono na niej listę ponad czterdziestu producentów - firm zbrojeniowych, które mają być beneficjentami programu.
Jak się okazuje, część z nich do tej pory nie otrzymała żadnej oficjalnej informacji, ani od rządu (MON lub pełnomocnik ds. SAFE), ani Agencji Uzbrojenia, że uczestniczą w programie lub będą z nimi toczone jakiekolwiek rozmowy na ten temat. Niezależna.pl odnotowała dwa takie przypadki.
Zarządy tych firm już od października próbowały się dowiedzieć, czy są wzięte pod uwagę – pisząc pisma do ministerstw i AU. Bez żadnej odpowiedzi – do dzisiaj.
Nie wiem czy uczestniczymy w programie. W piątek znaleźliśmy się na stronie rządowej jako beneficjent, czy raczej przyszły beneficjent. Ale czy tak jest w rzeczywistości? Nie mamy od nikogo żadnego potwierdzenia. Nie prowadziliśmy żadnych rozmów
– twierdzi jeden z naszych rozmówców.
Agencja Uzbrojenia zapiera się, że nic nie wie o takich przypadkach.
Co twierdzi MON? Wiceminister Paweł Zalewski powiedział we wtorek, że w momencie, w którym Polska podpisała umowę pożyczkową z KE, Agencja Uzbrojenia przystąpiła do finalizowania rozmów z przedstawicielami przemysłu zbrojeniowego. Jak zaznaczył, polski plan inwestycyjny w ramach SAFE został przygotowany na podstawie zobowiązań firm zbrojeniowych, które zostały zgłoszone w etapie wstępnym.
Ciężko mówić o finalizacji czegokolwiek, gdy jakiekolwiek rozmowy nie zostały z niektórymi podmiotami jeszcze zaczęte...
Miała być publikacja- jest tajemnica
Ważny i niepokojący jest inny wątek. Do tej pory rząd twierdził, że nie może szczegółowo informować o projektach i firmach, które będą wsparte. Teraz lista (z wątpliwościami, które opisaliśmy powyżej – red.), bez konkretnych kwot i dat jest dostępna.
Podpisana w piątek z KE umowa SAFE, a więc warunki pożyczki, wraz ze wszystkimi załącznikami są niedostępne dla opinii publicznej. Nie ujawnia jej, póki co rząd, ani Komisja Europejska. Zadaliśmy pytania – dlaczego, kto i w jakim trybie o tym zdecydował. Jak usłyszeliśmy w jednej z rządowych instytucji umowa miała być ogólnodostępna już w piątek, tuż po podpisaniu. Dlaczego się tak nie stało? Chodzi przecież o dokument, który dotyczy wielomiliardowego zadłużenia obciążającego wszystkich obywateli Polski.
Wątpliwy podpis przedstawicieli BGK
Do tego dochodzi kolejna wątpliwość. Po prezydenckim wecie ustawy wprowadzającej SAFE rząd zdecydował się na pozaustrojowy ruch. Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. Jest w niej napisane wprost: „Upoważnia się Ministra Obrony Narodowej oraz Ministra Finansów i Gospodarki do reprezentowania Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i podpisania w imieniu Rządu Rzeczypospolitej Polskiej umowy i dokumentów dotyczących pożyczki SAFE”.
Tymczasem w piątkowej uroczystości dokument podpisali również członkowie zarządu BGK, który ma zaciągnąć zobowiązanie to finansowe na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Na jakiej podstawie? Czyżby rząd połamał nawet swojego „łamańca prawnego”? Zadaliśmy odpowiednie pytanie do BGK.
Inną, poważną wątpliwość opisaliśmy w zeszłym tygodniu. Okazuje się, że polskie firmy zbrojeniowe walczące od miesięcy o zagraniczne kontrakty są bliskie ich utraty, przez sposób w jaki rząd realizuje tzw. wspólne zakupy zbrojeniowe w ramach SAFE. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i pełnomocnik Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, jeżdżą po Europie i promują technologie wybranych w ramach programu firm, nie bacząc że inne – są na ostatniej prostej, by wygrać przetargi. Spółki szacują straty, które idą w miliony i mogą doprowadzić do ich upadku.
SAFE podpisano, mimo wyraźnego sprzeciwu prezydenta Karola Nawrockiego. W sprawie umowy protestowała również opozycja. Politycy alarmowali, że rząd zadłuża państwo na 45 lat, a wypłacalność środków będzie zależne od mechanizmu warunkowości.
Cały czas nie jest wypłacona zaliczka z programu obronnego SAFE. MON zapewnia, że stanie się to „w najbliższych dniach”.