Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Fogiel: Jesteśmy na dobrej drodze do przyspieszenia dostaw amerykańskiej broni do Polski

Najważniejsze w warszawskim wystąpieniu prezydenta Joe Bidena było to, że ono się odbywało w Warszawie dosłownie chwilę po zakończeniu szczytu NATO. To jest ważny sygnał dla naszej części Europy, dla Ukrainy oraz dla Rosji – powiedział dziś Radosław Fogiel, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł w rozmowie z Katarzyną Gójską w radiowej Jedynce podkreślił, że w przemówieniu prezydenta USA padły bardzo ważne deklaracje, które mają swoją wagę polityczną, ale również odnoszą się do architektury bezpieczeństwa.

Po raz kolejny podkreślono fundamenty NATO oraz że art. 5. jest święty. Istotna była deklaracja o przyjęciu części uchodźców przez Stany Zjednoczone. Mowa była również o tym, że Ukraina nie może upaść, Ukraina musi zwyciężyć i że nadal będą sojusznicy zachodni ją w tym wspierać. Oczywiście po tym wszystkim można by było debatować, czy to wystarczy, czy nie trzeba było by czegoś więcej. Pewnie każdy liczyłby na coś więcej. Prawdopodobnie rozmowy są nadal w toku, nie tylko ze stroną amerykańską, ukraińską, ale również ze wszystkimi sojusznikami w ramach NATO. Ja też doskonale rozumiem, że nie wszystko ogłasza się i nie o wszystkim mówi się w takiej formule otwartego wystąpienia transmitowanego przez wszystkie telewizje świata

– powiedział Fogiel.

Polityk wskazał, że to Polska była tym krajem, wraz z sąsiadami z regionu, który ostrzegał najwcześniej i najdłużej przed rosyjską inwazją, rosyjską agresją.

To my naciskamy bez przerwy w ramach Unii Europejskiej i poza unijnych partnerów na wzmocnienie sankcji, choćby cały czas próbujemy przekonać naszych partnerów, głównie niemieckich, do tego, żeby domknąć te sankcje dotyczące systemu bankowego SWIFT. Oczywiście naszym celem jest wzmocniona obecność sojuszu na wschodniej flance NATO, wzmocnienie naszych zdolności obronnych, przeciwlotniczych, wzmocnienie możliwości defensywnych, ale być może i kontrofensywnych w pewnym stopniu Ukrainy. Oczywiście non stop toczą się rozmowy dotyczące kolejnych zakupów broni, którą chcemy nabywać ze strony amerykańskiej – to są patrioty, myśliwce F-35, czołgi Abrams

– tłumaczył.

Prezydent Duda rozmawiał z prezydentem Bidenem na temat przyspieszenia zamówień na dostawy broni. Redaktor pytała, czy to spotykało się z pozytywną odpowiedzią.

Wcześniej ta informacja nie była publiczna, dziś ogłosił ją pan prezydent. Tak, takie rozmowy trwają i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Nie do mnie należą szczegóły, to BBN i ministerstwo obrony, ale byłbym tutaj optymistą

– powiedział Radosław Fogiel.

Redaktor pytała posła o zdanie wypowiedziane przez prezydenta Bidena, które wywołało ogromną burze, które zostało odczytane jako zapowiedź działań Stanów Zjednoczonych na rzecz odsunięcia Władimira Putina od władzy.

Administracja amerykańska tłumaczyła następnie, że to było emocjonalne dodanie do wypowiedzi. Katarzyna Gójska pytała o to zdanie w kontekście wywiadu, którego Jarosław Kaczyński udzielił „Gazecie Polskiej”.

Prezes PiS mówi w nim, „że jeżeli postępy armii ukraińskiej na froncie będą takie, jak do tej pory, to być może będzie tak, iż Rosjanie będą musieli zawrzeć pokój na niekorzystnych dla siebie warunkach, a to może oznaczać zmianę władzy w Moskwie, zmiany w tej strukturze władzy na Kremlu”. To są zdania, które korespondują ze sobą – mówiła redaktor.

To byłby bardzo oczekiwany efekt i wszyscy go sobie życzymy, przede wszystkim Ukraińcy. (…) Na razie naszą rolą jest wspieranie Ukrainy i nakładanie kolejnych sankcji na Rosję po to, żeby ją i gospodarczo ale również w wielu innych aspektach wymiany międzynarodowej odciąć od światowego obiegu. Jeśli chodzi o wypowiedź prezydenta Bidena, rzeczywiście Biały Dom później starał się nie tyle prostować, co klaryfikować tę wypowiedź mówiąc , że słowa :ten człowiek nie może zostać u władzy” czyli Putin, należy rozumieć tak, że nie może wykonywać władztwa nad terytoriami, które do niego nie należą, vide Ukraina. To wtrącenia dobrze oddaje nastrój nie tylko prezydenta Bidena, ale pewnie dużej części amerykańskiej opinii publicznej, co też nie jest bez znaczenia. Pamiętajmy, że wojna w Wietnamie zakończyła się właśnie pod naciskiem opinii publicznej, wiec takie czynniki również należy brać pod uwagę

– dodał poseł PiS.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane