W sobotę rano na drodze do Kuźnicy kierowcy ciężarówek musieli czekać na wyjazd na Białoruś 15 godzin, w Bobrownikach - o 5 godzin krócej. Kolejki miały odpowiednio 10 i 6 km długości. W czasie nocnej zmiany polskie służby graniczne odprawiły na obu tych przejściach identyczną liczbę 261 ciężarówek, czyli łącznie ponad pół tysiąca.
Weekendowe spiętrzenie ruchu notowane jest na tych przejściach od lat. Wynika z tego, że wielu kierowców jadących z Zachodu na Wschód chciałoby na początku nowego tygodnia dojechać do miejsc docelowego rozkładunku, przede wszystkim w Rosji, oraz by przed kolejnym weekendem wrócić zza wschodniej granicy.
Przed tygodniem kolejki znacznie się wydłużyły, po tuż przed weekendem służby białoruskie miały awarię systemów informatycznych na granicy. Czas oczekiwania na wyjazd z Polski przez Bobrowniki sięgnął wtedy niemal 40 godz. a kolejka ustawiona wzdłuż drogi była tak długa, że konieczne było wprowadzenie tzw. buforowania, by możliwy był przejazd innych pojazdów. Kiedy odprawiane były ciężarówki z tzw. pierwszej strefy, sukcesywnie są do niej przepuszczano auta stojące w drugiej.
Rozładowanie tych kolejek trwało do środy.