Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Koalicja 13 grudnia chce wiatraków przy parku narodowym. Mocne słowa byłej minister: "Wycierają sobie gęby..."

Ustawa liberalizująca prawo dotyczące budowy turbin wiatrowych znalazła się w Sejmie. Jak się okazało, poprawki, które do ustawy zgłaszali politycy PSL, teraz są zmieniane, a korzystne dla branży zmiany forsują Waldemar Pawlak i Stanisław Gawłowski. Wiatraki będą mogły stawać w granicach parków narodowych, obszarów Natura 2000, parków krajobrazowych, lotnisk i autostrad. – To skandal – uważa senator Wojciech Skurkiewicz.

Najważniejszą zmianą dotyczącą ustawy wiatrakowej było zmniejszenie minimalnej odległości od domów i zabudowań mieszkalnych. Zgodnie z nową ustawą ma ona wynosić teraz jedynie 500 m. To oznacza, że będziemy mieli pod tym względem jedne z najbardziej liberalnych przepisów w Europie. Jednak doszły kolejne kontrowersje. Podczas posiedzenia Senatu senatorowie Waldemar Pawlak i Stanisław Gawłowski zgłosili poprawki umożliwiające stawianie wiatraków tuż przy obszarach chronionych – parkach narodowych, obszarach Natura 2000 i parkach krajobrazowych, a także infrastrukturze związanej z bezpieczeństwem na lotniskach i drogach krajowych. To o tyle ciekawe, że projekt był ustalany w ramach konsultacji rządowych i wszystkie te zapisy były dyskutowane.

Reklama

O to, by odsunąć wiatraki od dróg i lotnisk, zabiegały ministerstwa kierowane przez polityków PSL – Dariusza Klimczaka i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Zdaniem polityków opozycji w zmianach czuć działania lobbystów. 

– Wiatraki tuż przy wojskowych lotniskach? Proszę bardzo. Na skraju dróg krajowych i autostrad? Dlaczego nie? W parkach narodowych i samym środku Natury 2000? Ależ oczywiście – czego się nie robi dla inwestora… Co tam dewastowana przyroda, ludzkie i wojskowe bezpieczeństwo – interes wiatrakowego inwestora przeważa. Do tego lobbingowego rogu obfitości dokleili ochłap kwartału mrożenia cen energii i wycierają sobie gęby „bezpieczeństwem energetycznym”

– uważa Anna Trzeciakowska, która za rządów PiS była pełnomocnikiem rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Te poprawki to rzecz skandaliczna. Gdzie są Paulina Hennig-Kloska i Mikołaj Dorożała. Gdzie są organizacje pozarządowe, które tak krytykowały wszystkie działania Prawa i Sprawiedliwości? – pyta senator Wojciech Skurkiewicz. 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie
Reklama