Według badania Koalicja Obywatelska może liczyć na 29,3 proc. głosów wśród respondentów deklarujących udział w wyborach. Drugie miejsce zajmuje Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 23,7 proc., co oznacza różnicę wynoszącą 5,6 pkt proc.
Na poziomie 8 proc. poparcia znalazła się także Konfederacja Korony Polskiej. To wynik zbliżony do notowań Nowej Lewicy, którą wskazało 8,1 proc. respondentów.
Problem Tuska. Tylko jeden koalicjant nad progiem
Sondaż pokazuje, że gdyby wybory odbyły się obecnie, Donald Tusk miałby bardzo ograniczone możliwości budowania większości parlamentarnej.
Spośród ugrupowań tworzących jeszcze niedawno szeroko rozumiany obóz rządzący próg wyborczy przekracza jedynie Nowa Lewica, która uzyskała 8,1 proc. poparcia. Pozostali potencjalni koalicjanci znaleźli się poniżej granicy umożliwiającej wejście do Sejmu.
Polskie Stronnictwo Ludowe może liczyć na 4,2 proc. wskazań, Partia Razem na 2,9 proc., natomiast Polska 2050 osiąga zaledwie 1,5 proc. poparcia.
To oznacza, że przy takim rozkładzie głosów KO pozostałaby jedynym dużym ugrupowaniem obecnej koalicji rządowej, a jej zdolność do stworzenia większości zależałaby od zupełnie nowych konfiguracji politycznych.
Na kogo stawiają młodzi Polacy?
Najsilniejszą pozycję wśród najmłodszych wyborców ma Konfederacja. W grupie osób między 18. a 29. rokiem życia ugrupowanie uzyskuje 37,5 proc. wskazań. Wśród wyborców w wieku 30-39 lat może liczyć na 20,1 proc. poparcia.
PiS pozostaje natomiast zdecydowanym liderem wśród seniorów. W grupach 60-69 lat oraz 70+ partia Jarosława Kaczyńskiego osiąga odpowiednio 42,7 proc. i 44,4 proc. wskazań.
KO dominuje w dużych miastach
Koalicja Obywatelska najwięcej zwolenników ma w największych ośrodkach miejskich. W miastach liczących ponad 250 tys. mieszkańców uzyskuje 40,6 proc. poparcia, podczas gdy PiS zdobywa tam 20,8 proc.
Odwrotna sytuacja występuje na terenach wiejskich, gdzie prowadzi PiS z wynikiem 30,1 proc. wobec 22,7 proc. dla KO.
Frekwencja na poziomie niemal 65 proc.
Udział w wyborach deklaruje 64,7 proc. respondentów. Częściej do urn chcą pójść kobiety niż mężczyźni – odpowiednio 66,2 proc. i 63,1 proc.
Najniższą mobilizację odnotowano wśród najmłodszych wyborców. W grupie 18-29 lat chęć udziału w głosowaniu zadeklarowało 47,3 proc. badanych. Najwyższa frekwencja występuje natomiast wśród osób mających co najmniej 70 lat, gdzie wynosi 73,4 proc.