Dzisiaj Donald Tusk przyjął rezygnację czterech ministrów, którzy startują w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Rezygnację złożyli: Borys Budka, minister aktywów państwowych; Krzysztof Hetman, minister rozwoju i technologii; Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji oraz Bartłomiej Sienkiewicz, minister kultury i dziedzictwa narodowego.
Podczas konferencji prasowej szef rządu przedstawił nazwiska ich następców. Wśród nich jest Jakub Jaworowski - który będzie nowym ministrem aktywów państwowych.
Co wiemy o nowym ministrze?
Od 2012 r. był zatrudniony w Kancelarii Premiera jako analityk w Departamencie Analiz Strategicznych. W marcu 2014 r. Donald Tusk powołała go na stanowisko podsekretarza stanu w KPRM i jednocześnie został sekretarzem Rady Gospodarczej przy Premierze i pełnomocnikiem Premiera ds. Koordynacji Oceny Skutków Regulacji.
W styczniu 2015 r. został awansowany do rangi sekretarza stanu w KPRM. To właśnie wtedy też pogardliwie wypowiadał się o protestujących górnikach z Kompanii Węglowej.
Podczas rozmów górników z delegacją rządową ws. planu naprawczego dla Kompanii Węglowej - jak relacjonowali związkowcy - Jaworowski miał ich działanie określić mianem "pajacowania".
Stało się to powodem zerwania rozmów przez związkowców, a w konsekwencji eskalacji protestów.
Sam Jaworowski - jak podawało wówczas Polskie Radio - słowa o "pajacowaniu" tłumaczył "atmosferą dyskusji". - Moja wypowiedź w toku naprawdę bardzo gorącej dyskusji dotyczyła tylko opisu sytuacji, w której po raz kolejny, w kolejnym dniu negocjacji, koncentrujemy się na sprawach proceduralnych, a nie na problemie, który tu wszyscy przyjechaliśmy rozwiązywać - tłumaczył się dzisiejszy szef MAP.
Z wykształcenia Jakub Jaworowski jest ekonomistą i historykiem. Pracował jako ekonomiczny korespondent Agencji Reutera oraz ekonomista Banku BPH.