Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Chcieli uderzyć w prezydenta końmi. Poboży przypomniał im o... rządowych limuzynach

Miała być wielka „afera” z końmi Karola Nawrockiego, a wyszła kolejna kompromitacja jej autorów. Błażej Poboży w TVN24 bezlitośnie wypunktował polityków koalicji rządzącej, którzy próbują robić sensację z faktu, że w prezydenckim ośrodku od dziesięcioleci znajdują się zwierzęta. „Was przywiozły na dzisiejszym program limuzyny rządowe” - punktował doradca prezydenta.

Autor:

Od kilku dni prorządowe media i politycy koalicji 13 grudnia podgrzewają temat trzech koni w jednej z prezydenckich rezydencji, które są do dyspozycji prezydenta Karola Nawrockiego, jego żony oraz córek. Temat nagłośniła "Gazeta Wyborcza" po swoim "śledztwie".

Sprawę komentował kilka dni temu na portalu X rzecznik prezydenta - Rafał Leśkiewicz. 

"Trzeba mieć końskie zdrowie, żeby się mierzyć z kolejną propagandową akcją medialną podkutych razem wymierzoną w prezydenta RP"

–  napisał.

Pomimo to politycy koalicji rządzącej - z Donaldem Tuskiem na czele - publikują zdjęcia i filmiki nawiązujące do tej sprawy. Szef rządu wrzucił do sieci fotografię, którą opisał: "jeździłem słabo, ale za swoje". Z kolei rzecznik rządu, Adam Szłapka, opublikował nagranie z przejażdżki po - jak twierdzi - Bieszczadach.

"Afera" bez afery

"Super Express" ustalił, że rządzący kręcą aferę z niczego, ponieważ trzymanie zwierząt w prezydenckim ośrodku w Promniku to żadna nowość. Jak poinformowało medium - zwierzęta znajdowały się w Promniku już za... prezydentury Lecha Wałęsy. Nie były to tylko konie, ale również: świnki wietnamskie, kozy, owce, kury, daniele, muflony, jelenie, sarny, a nawet zebry. Co więcej, za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego zbudowano nawet stajnię. 

Publikację dziś rano podał dalej rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, opatrując ją komentarzem. 

Miała być sensacja a wyszło jak zwykle. Podkręcona przez ekipę szyderców spod znaku koalicji 13 grudnia do kosmicznych rozmiarów „afera”. Czepili się tematu jak rzepy końskiego ogona. Tymczasem zwierzęta, w tym konie, są obecne w prezydenckich rezydencjach od początku lat 90. XX wieku. Towarzyszyły każdemu z prezydentów RP. W okresie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego zbudowano nawet stajnię. 

– napisał.

W podobnym tonie skomentował sprawę Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP.

Politycy PO zajęli się końmi w jednej z prezydenckich rezydencji, żeby odwrócić uwagę od własnych słabych rządów. Tyle że fakty psują im scenariusz: zwierzęta były tam od dekad. Konie, lamy, daniele, muflony, jelenie, a nawet zebry. Za różnych prezydentów i różnych kancelarii. Im słabsze rządy, tym większe igrzyska.

– czytamy.

Na antenie TVN24 gościł dziś doradca Prezydenta RP dr Błażej Poboży, który w całej tej sytuacji zwrócił uwagę na hipokryzję rządzących. Do reprezentantów koalicji Donalda Tuska zwrócił się bezpośrednio w programie. 

"A propos hipokryzji. Wiecie, na czym polega hipokryzja? A propos koni. Ja powiem o koniach mechanicznych... Tylko do tego programu my przyjechaliśmy swoimi samochodami. Was przywiozły limuzyny rządowe. Na dole stoją samochody rządowe z kierowcami. Sprawdziłem to"

– powiedział, zwracając się m.in. do Katarzyny Kotuli.

Poboży do koalicji: wożą Was limuzyny rządowe 

Część polityków obozu rządzącego obecna w studiu... zamilkła. Część postanowiła zaprzeczać. 

Poboży kontynuował: "na dole stoją samochody rządowe lub parlamentarne. Dwie limuzyny. Sprawdziłem. Znam te rejestracje. To po pierwsze. Po drugie... Pan dodatkowo przyjechał nawet z asystentką, która kręci panu rolki przed wejściem i wy hipokryci mówicie o oszczędnościach i czepiacie się tego, że od lat dziewięćdziesiątych w Kancelarii Prezydenta, w Ośrodku Prezydenckim są różne zwierzęta".

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska