Równy rok temu - 6 sierpnia 2025 roku - Karol Nawrocki złożył przed Zgromadzeniem Narodowym przysięgę, obejmując urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Z okazji pierwszej rocznicy zaprzysiężenia Kancelaria Prezydenta opublikowała podsumowanie dwunastu miesięcy urzędowania głowy państwa.
Szczegóły w artykule: Rok prezydentury Karola Nawrockiego w liczbach. ZOBACZ ZDJĘCIA
"Prezydentura to nie meta, to mocny fundament"
Oprócz wydarzeń na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego, które rozpoczną się w godzinach popołudniowych, Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało konferencję programową pt. "Ku nowemu rządowi".
Na samym początku - pokazano spot z prezydentem Nawrockim, podsumowujący miniony rok.
Rok temu udowodniliśmy, że kiedy jesteśmy blisko ludzi, nie ma rzeczy niemożliwych. Wygrana była efektem naszej wspólnej, ciężkiej pracy. 6 sierpnia Karol Nawrocki objął urząd prezydenta Rzeczypospolitej. To dowód na to, że determinacja i wiara w polskie sprawy przynoszą zwycięstwo. Ale prezydentura to nie meta, to mocny fundament. Pokazaliśmy siłę, ale nasza misja się nie skończyła. Czas przywrócić Polsce właściwy kurs i wygrać wybory parlamentarne. Razem dokończymy to, co zaczęliśmy.
– mówił narrator.
Jako pierwszy, głos zabrał prezes PiS, Jarosław Kaczyński. "Dziś mamy rzeczywiście bardzo radosny, dobry dzień. Rok temu zostały przełamane wszelkiego rodzaju przeszkody, a było ich wiele, także po wyborze. Pan prezydent Nawrocki został zaprzysiężony, został prezydentem Rzeczypospolitej. I to był dzień bardzo ważny, bardzo potrzebny, ale jak tu już tutaj było to mówione, był to dzień zwycięski, ale dzień, który z jednej strony uniemożliwił zamknięcie tego systemu. Ale żeby to zwycięstwo było pełne, to są potrzebne także jeszcze inne momenty naszych triumfów. Naszych, jakiej szerszej formacji patriotycznej, ale w każdym razie jest to z całą pewnością potrzebne" - zaczął lider partii.
"No ale my, i chcę o tym bardzo mocno powiedzieć, ten triumf przeżywamy szczególnie. Bo to jest nasz triumf, naszej partii. Ważne jest to, że nasza formacja, po pierwsze, w skomplikowanym procesie, wychodzącym także poza partię, wyłoniła tego kandydata. Po drugie, przeprowadziła kampanię wyborczą. Po trzecie, w ramach tej kampanii, i to chcę też mocno podkreślić, zorganizowała komitet społeczny, bo przecież to kandydat bezpartyjny, zorganizowała i chciałem skorzystać z okazji, podziękować wszystkim tym, którzy weszli do tego komitetu. To wymagało nie tylko patriotyzmu, ale także odwagi. Wszystkim dziękuję, a szczególnie - chciałem podziękować panu profesorowi Nowakowi. Wybitnemu, bardzo wybitnemu historykowi, jednemu z najwybitniejszych intelektualistów, mówię o takiej ścisłej grupie, bardzo niewielkiej naszych czasów w Polsce, który podjął się kierowania tym komitetem. Ale to też było nasze dzieło, nasze telefony, nasze prośby, to też myśmy załatwili. W końcu my przeprowadziliśmy kampanię, myśmy zdobyli na nią środki, myśmy zrobili wszystko, co można, z ogromnym zaangażowaniem i wysiłkiem wielu ludzi. Chciałbym tutaj szczególnie podnieść ogromny wysiłek pana profesora Czarnka, naszego kandydata na premiera. Też mu tutaj przy tej okazji bardzo serdecznie dziękuję"
- kontynuował.
I jak podkreślił: "dlatego jeszcze raz podkreślam, możemy tutaj mówić o triumfie naszej partii".
"To była wielka chwila i 1 czerwca, i w końcu, gdy mimo trudności doszło do zaprzysiężenia, 6 sierpnia. Dobry dzień, naprawdę bardzo dobry dzień. Ale żeby zobaczyć wymiar tego, co stoi przed nami, to musimy pamiętać o jednym... Prezydent w Polsce może dużo. To nie jest prezydent bezradny, tak jak na przykład w Niemczech czy na Węgrzech do niedawna i w niektórych innych krajach. Ale najwięcej władzy ma rząd. I to też jest w tej chwili nasze bardzo, bardzo ważne zadanie. Zawsze byłoby ważne, ale dzisiaj jest można powiedzieć super ważne, dzisiaj jest historyczne"
- wskazał Jarosław Kaczyński.
Dodał: "jest historyczne dlatego, że Polska dzisiaj idzie w bardzo złym kierunku. Idzie w bardzo złym kierunku właściwie pod każdym względem. Trudno szukać miejsc, gdzie jest w tej chwili dobrze. Ale to ma także jeszcze jeden wymiar fundamentalny. Dzisiaj jest zagrożona nasza suwerenność, nasza niepodległość, zagrożona innymi metodami niż te, które stosowano przed już dzisiaj prawie stu laty, ale zagrożona. Bo próby zmiany Unii Europejskiej, która i tak ogranicza suwerenność, no ale na to żeśmy się zgodzili, zmiany tak daleko idącej, że trudno będzie mówić o suwerenności właściwie wszystkich państw poza może dwoma, Niemcami, bo to będzie to państwo dominujące, i może Francją...".
"Potrzebujemy patriotycznego rządu"
Jak zaznaczył prezes PiS: "my się na coś takiego zgodzić nie możemy".
I z powodu naszej narodowej godności, ale także, chcę to bardzo podkreślić, z powodów interesów Polski w gruncie rzeczy poza niewielką grupą, która korzysta z tego braku suwerenności, bo są tacy w Polsce, ogromnej większości polskiego społeczeństwa. Jeśli państwo sądzicie, że Polska niepodległa, a szczególnie Polska bardzo szybko się rozwijająca, przynajmniej jak na te czasy, nikomu nie przeszkadza, że wszyscy nam biją brawo, to się państwo bardzo głęboko mylicie... Główną wadą tego rządu, który mamy dzisiaj, to jest to, że to jest rząd, który realizuje obcą, a w gruncie rzeczy przede wszystkim niemiecką agendę w Polsce. I realizuje ją, o tym mówimy już od właściwie początku tego rządu w różnych sprawach konkretnych, odnoszących się do niemieckich interesów. Chodzi na przykład o takie sprawy jak zamykanie różnych wielkich przedsięwzięć. Dzisiaj pozornie się do nich wraca, ale naprawdę to są pozory. To chodzi o elektrownie atomowe, chodzi o wielki port lotniczy i odpowiednio powiązany z Polską poprzez nowe linie kolejowe. Chodzi o porty, chodzi o autostrady idące z północy na południe albo inaczej z południa na północ, czyli takie, które zmieniałyby strategicznie przynajmniej w sensie gospodarczym, ale nie tylko w sensie gospodarczym, także w politycznym, a może nawet i militarnym, budowę polityczną Europy.
– alarmował Kaczyński.
Dalej wskazał, że w Polsce potrzebny jest nowy rząd. "To pomoże utworzyć zupełnie nowy układ sił w Europie" - dodał.
"Żeby jednak to okno nam przyniosło to świeże powietrze, tą zmianę, to muszą Polską rządzić polscy patrioci. Musimy mieć patriotyczny rząd. Mamy patriotycznego prezydenta, musimy mieć patriotyczny rząd"
– wezwał.