Tegoroczny, trzeci marsz równości w Opolu, przebiegał pod hasłem „Chcemy być sobą”. Jak podkreślali organizatorzy wydarzenia z Tęczowego Opola, celem manifestacji było m.in. zwiększenie widoczności osób "nieheteronormatywnych" oraz przeciwstawienie się dyskryminacji i przemocy. W manifestacji wzięło udział kilkaset osób.
Jednym z uczestników marszu była konsul Niemiec Brigit Fisel-Rösle, która zaznaczyła, że przemawia do uczestników w języku niemieckim, ponieważ jest to język największej mniejszości narodowej w województwie opolskim. W swoim wystąpieniu konsul podkreślała, że rząd Niemiec przeciwstawia się dyskryminacji i zwróciła uwagę na konieczność okazywania szacunku i akceptacji dla przedstawicieli różnego rodzaju mniejszości, w tym reprezentantów mniejszości narodowych i etnicznych.
Na trasie marszu pojawili się przedstawiciele prawicowych organizacji, którzy protestowali przeciwko propagowaniu wartości sprzecznych z wartościami chrześcijańskimi. Policja nie odnotowała żadnych incydentów.