Prezydent RP Karol Nawrocki bierze dziś udział w ceremonii pogrzebowej szczątków żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka” w Kamesznicy.
Prezydent RP @NawrockiKn bierze udział w ceremonii pogrzebowej szczątków żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka”. pic.twitter.com/OsPfYzyELw
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) May 7, 2026
"Byli zakochani w ojczyźnie..."
W trakcie uroczystości prezydent RP zwrócił się do zgromadzonych: "Cicho leżą w ziemi ukorzeni, zakochani, zabici i zdradzeni. Zakochani... Choć artysta myślał o uczuciu kobiety do mężczyzny i mężczyzny do kobiety, to żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka”, gdy wczytamy się w każdy pojedynczy życiorys, zakochani byli przede wszystkim w wolnej, suwerennej, niepodległej Rzeczpospolitej. Tylko taką znali. W takiej się robili, taka ich kształtowała po roku 1918. Taką ukochali, dla takiej gotowali byli walczyć i dla takiej gotowi byli umierać".
Najlepiej pokazuje to życiorys i biogram samego Henryka Flamego. Urodził się w roku 1918 wraz z polską niepodległością. Zaledwie jako 18-latek dołączył do Wojska Polskiego, a w roku 1939 bronił Polski przed Niemcami, przed sowietami. Na polskim niebie bił się o to, aby Polska pozostała wolna i niepodległa. Gdy to się nie udało - wstąpił do konspiracji. Dalej bił się z okupantami - i z Niemcami i z sowietami. Zakochany, tak jak i jego żołnierze, w Polsce suwerennej i niepodległej. Nawet jeśli przez moment w roku 1945 zmęczony wojną, "Bartek", być może z odrobiną nadziei, że Polska może być wojna. Nawet gdy przez moment myślał, że tak się w roku 1945 stało, to już po kilku miesiącach wiedział, że to, co przynieśli sowieci to kolejna okupacja, kolejne zniewolenie. To nie wyzwolenie. To zniewolenie Polski przez system komunistyczny. I dalej - zakochany w niepodległej Polsce, gotowy był się bić. Tym razem od roku 1944 w szeregach Narodowych Sił Zbrojnych, gromadząc najwierniejszych z wiernych, najbardziej oddanych, żołnierzy RP.
– mówił prezydent Nawrocki.
Prezydent RP @NawrockiKn: Zakochani w wolnej, suwerennej, niepodległej Rzeczpospolitej - żołnierze NSZ zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka”. Dla takiej Polski gotowi byli walczyć i umierać.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) May 7, 2026
Zabici przez tych, którzy Polski nie kochali i gotowi byli oddać ją w obce ręce. pic.twitter.com/GrBa3dX8Mg
Kontynuował: "zakochani w Polsce. A zabici, zdradzeni - przez kogo? Pewnie w małej części przez zwykłych konformistów, którzy poddali się władzy komunistycznej. W małej części przez tych, których przegrali ze swoim strachem. Nie byli gotowi bić się dalej. To ludzkie. Ale w zasadniczej części - zabici i zdradzeni przez tych, którzy nigdy Polski nie kochali, którzy byli gotowi oddawać Polskę w obce ręce. Zwykłych zdrajców, komunistów. Służących od dekad albo od lat obcemu systemowi i obcemu państwu, a nie Rzeczpospolitej Polskiej".
Leżą w ziemi ukorzeni - w tej ziemi leżą, którą ukochali. Większość z nich stąd pochodziła, z tej polskiej, pięknej, patriotycznej ziemi, która krwawiła w roku 1939 roku już wydając Niemcom bitwę pod Węgierską Górką. Do tej ziemi dzisiaj wracają.
– wskazywała głowa państwa.
Prezydent podkreślił - "mimo że to pogrzeb, to my dziś się trochę radujemy. Bo wracają, jako bohaterowie, wracając do swoich patriotów, którzy na tej ziemi, na nich czekali. Wracają do swoich korzeni i taki wymiar ma dzisiejszy pogrzeb. Oczywiście, jest to duchowa refleksja i modlitwa, jak zawsze podczas pożegnania i podczas pogrzebu. Ale z drugiej strony - jest to powrót prawdy. Powrót bohaterów, których komuniści chcieli wymazać z narodowej pamięci. Robili to przez blisko 50 lat. A niestety także po roku 1989".