„FEVER. Ogromna akcja wymierzona w pedofilię”, „Szajka pedofilska rozbita” – grzmiała prasa i portale równo rok temu, na początku kwietnia. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) we współpracy z Komedą Główną Policji zorganizowało międzynarodową operację o nazwie "FEVER", wymierzoną w przestępczość o charakterze pedofilskim. Operacja - jak się trąbiło - była największą tego typu akcją w historii CBZC.
Zaowocowała zatrzymaniem 166 osób w Europie, w tym 98 na terenie Polski. I to koniec sukcesów. Sprawdziliśmy, jak z ukaraniem pedofilów poradziła sobie polska prokuratura i wymiar sprawiedliwości. Niestety mamy do czynienia z dramatem i zupełnym brakiem skuteczności.
Umorzone śledztwa
Prokuratura Okręgowa w Warszawie koordynowała działania w związku z międzynarodową akcją FEVER, na początkowym etapie. Zarejestrowano łącznie 6 postępowań. Dwie sprawy zostały umorzone na podstawie art. 17 par. 1 pkt 1 i 2 k.p.k. (brak wystarczających dowodów). Tylko jedno postępowanie zostało zakończone skierowaniem do sądu. Stało się to dopiero 23 grudnia 2025 roku. Sprawa jest w toku. Pozostałe postępowania zostały przekazane ze stolicy innym prokuraturom.
Jak wyglądała sytuacja z podejrzanymi np. w Tarnowie? Niestety tak samo. Większość osób, którym postawiono zarzuty nie ma żadnego wyroku, wobec wszystkich zastosowano wolnościowe środki, nie są osadzeni.
Recydywa? To nic nie znaczy
Wobec Andrzeja J. zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Dlaczego?
Zarzucony mu czyn zagrożony jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, co nie realizuje przesłanki, jaką jest groźba surowej kary. Ustawodawca bowiem dla realizacji tej przesłanki górną granicę ustawowego zagrożenia ustalił na 8 lat kary pozbawianie wolności. Nie stwierdzono także ze strony tego podejrzanego obawy matactwa, ucieczki lub ukrycia się. Poza tym ujawniona ilość treści zabronionych będących w posiadaniu Andrzeja J. nie była znaczna
– tłumaczy w odpowiedzi na nasze pytania rzecznik tarnowskiej Prokuratury Okręgowej.
41-letni Andrzej J. jest mieszkańcem powiatu będzińskiego. W pamięci jego telefonu komórkowego ujawniono 12 filmów i 21 zdjęć o treści pornograficznej z udziałem małoletnich. Materiały nabył od innego użytkownika przez Internet. Mężczyzna był już w przeszłości karany za podobne przestępstwa.
Z kolei podejrzany Łukasz M. stanął pod zarzutem popełnienia występku z art. 202 § 3 k.k. a zatem zagrożonego karą pozbawienia wolności od 2 do 15 lat. Mimo to nie został potraktowany w bardziej zdecydowany sposób.
Z uwagi na uprzednią niekaralność i brak poza groźbą surowej kary innych szczególnych przesłanek stosowania środków zapobiegawczych uznano, iż wystarczającym będzie zastosowanie środków zapobiegawczych o charakterze wolnościowym
– argumentuje prokuratura.
Łukasz M., to 32-letni mieszkaniec powiatu krakowskiego. Za pośrednictwem komunikatorów internetowych rozpowszechnił co najmniej 135 filmów oraz co najmniej 225 zdjęć zawierających treści pornograficzne z udziałem małoletnich.
Także Cezary R. usłyszał zarzuty popełnienia występku z art. 202 § 3 k.k. Posiadał znaczną ilość treści niedozwolonych o drastycznym charakterze. Prokurator zdecydował się na skierowanie wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Ale od czego są sądy? Najpierw Sąd Rejonowy w Tarnowie uwzględnił wniosek i zastosował tymczasowe aresztowanie wobec Cezarego R., jednak na skutek zażalenia obrońcy Sąd Okręgowy w Tarnowie uchylił ten środek na rzecz wolnościowych środków zapobiegawczych.
Cezary R., to 27-letni mieszkaniec powiatu nowomiejskiego (woj. warmińsko-mazurskie). W pamięci swoich dwóch telefonów komórkowych posiadał co najmniej 1000 plików multimedialnych, w postaci zdjęć i filmów zawierających treści pornograficzne z udziałem małoletnich. Rozpowszechniał je za pośrednictwem komunikatorów Internetowych.
Postępowania jurysdykcyjne wobec Łukasza M. i Cezarego R. nie zostały zakończone i dotąd żadne wyroki wobec tych oskarżonych nie zapadły. Andrzejowi J. Sąd Rejonowy w Będzinie nieprawomocnym wyrokiem wymierzył symboliczną karę… 5 miesięcy pozbawienia wolności. Orzekł także zakaz wykonywania zawodu związanego z kontaktem z małoletnimi oraz świadczenie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym
Prokuratura Okręgowa w Tarnowie nie dysponuje wiedzą, czy wyżej wymienieni oskarżeni aktualnie przebywają na wolności. Według naszych informacji – przebywają.
Brak wyroków
Przyjrzyjmy się teraz działaniom prokuratury z północnej części kraju. Niestety – jest podobnie.
Tu w ramach akcji FEVER zatrzymano i postawiono zarzuty trzem podejrzewanym.
Sławomir P. (lat 49) posiadał i rozpowszechniał treści pornograficzne z udziałem małoletnich. Stwierdzono u niego zakazanych 1839 plików. Na poczet grożącej kary zabezpieczono pieniądze 3500 zł oraz 100 Euro. Wobec podejrzanego zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym: dozór Policji, poręczenie majątkowe w kwocie 3000 zł, zakaz opuszczania kraju. Otrzymał też – tu hit – „nakaz powstrzymywania się od korzystania z Internetu na urządzeniach mobilnych oraz komputerach w celu logowania się do utworzonych przez niego adresach e-mail oraz kontach na komunikatorach i serwerach służących do przechowywania plików”.
Tomaszowi K. (lat 62) zarzucono, że posiadał i rozpowszechniał, przy użyciu dysków komputera stacjonarnego treści pornograficzne z udziałem małoletnich oraz związane z posługiwaniem się zwierzęciem w postaci co najmniej 20 plików multimedialnych. Zastosowano wobec niego jedynie dozór Policji, poręczenie majątkowe w kwocie 3000 zł oraz zakaz opuszczania kraju.
Krzysztofowi L. (lat 53) ogłoszono zarzut, że posiadał treści pornograficzne z udziałem małoletnich w postaci nie mniej niż 34 plików multimedialnych, pobranych, a następnie udostępnionych przy użyciu programu peer-to-peer innym osobom. Także cieszy się wolnością. Wystarczyło poręczenie majątkowe w kwocie 5000 zł oraz zakaz opuszczania kraju.
Jedna z tych spraw przekazana została do Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz – Południe, jedna nadal jest prowadzona, a w trzeciej skierowano do Sądu Rejonowego w Chełmnie akt oskarżenia. W sprawie tej, jak dotąd nie zapadł żaden wyrok.
Analogicznie przedstawiają się działania prokuratur i sądów w innych rejonach kraju, z którymi się skontaktowaliśmy.
W drugiej połowie listopada miała miejsce kolejna akcja pod krypt. „Game Over”. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 100 podejrzanych, w tym 5 o produkowanie treści przedstawiających seksualne wykorzystanie osób małoletnich. Miejmy nadzieję, że efekty nie będą równie żałosne, jak w przypadku akcji FEVER.