Jak wynika z komunikatu Polskiej Grupy Górniczej, do zdarzenia doszło w środę 1 lipca, około godziny 1:18 w nocy. Zdarzenie miało miejsce na poziomie 950 metrów pod ziemią, w rejonie ściany TA106 w pokładzie 414/1. To właśnie w tym obszarze, w chodniku badawczym TA105, zabudowane czujniki gazowe zaalarmowały dyspozytornię o nagłym wzroście stężenia tlenku węgla.
Zgodnie z przepisami zarządzono natychmiastową ewakuację górników znajdujących się w zagrożonym rejonie. 24 górników wyjechało na powierzchnię. Wycofanie załogi przebiegało sprawnie i nikt nie został poszkodowany.
PGG poinformowała, że prace na kopalni przebiegają bez zakłóceń, jednak nadal zamknięty jest rejon, gdzie wystąpił alarm.