Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wyjście z ETS - realna perspektywa? Prezydencki minister: Jest to możliwe w prawie europejskim

"Da się z tego [ETS] wyjść. Tę dyskusję musimy prowadzić na poziomie europejskim. Jeśli chcemy poprawić pozycję Polski i Europy na świecie, to najlepiej byłoby zlikwidować ETS na poziomie europejskim" - mówił na antenie Republiki Karol Rabenda, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

Autor:

Dziś rozpoczyna się szczyt Rady Europejskiej, na którym m.in. ma być dyskutowana polityka energetyczna. Zdaniem prezydenta Karola Nawrockiego i opozycji Polska powinna dążyć do likwidacji systemu ETS albo podjęcia drastycznej reformy. Rząd ma jednak swój plan, którego nie popierają wszyscy w ramach rządzącej koalicji.

Gdyby jednak doszło do reformy, środowisko prezydenta ma gotowe rozwiązania: wprowadzenie m.in. opłaty zastępczej i limitu ceny prawa do emisji, który miałby być ustalony na 10 euro za tonę. W przypadku gdyby poziom ten został osiągnięty, system miałby zacząć działać, by obniżać ceny m.in. poprzez uwalnianie darmowych uprawnień. Pałac Prezydencki chce również, aby z rynku zniknęły fundusze inwestycyjne, które handel emisjami traktują w sposób czysto spekulacyjny. Ponadto postulowane są utrzymanie darmowych uprawnień dla przemysłu energochłonnego i całkowita rezygnacja z pomysłu wprowadzenia ETS2 na budownictwo i transport.

W odpowiedzi na postulaty prezydenta premier Donald Tusk stwierdził, że ma swoją koncepcję.

Więcej w tekście: Szczyt Rady Europejskiej pod znakiem ETS. Tusk zawiesił sobie nisko poprzeczkę

Czy da się wyjść z ETS?

Gościem "Pierwszej Rozmowy Dnia" był dzisiaj Karol Rabenda, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. Pytany o kwestię ETS w kontekście prezydenckiego projektu dot. obniżenia cen prądu, wskazał, że "żyjemy w otoczeniu prawnym, w którym jest ETS. Prezydent powiedział, że ma pomysł i propozycję na to, jak obniżyć już teraz - ceny prądu w tych warunkach, jakie są. A w tych warunkach, jakie są, jest ETS. Więc zaproponował, że środki z ETS powinny iść na obniżenie rachunków, niesprawiedliwie podwyższane, przerzucane na obywateli opłaty".

Czym innym jest dyskusja czy ETS powinien być. Zresztą, przy prezentacji tamtej ustawy prezydent powiedział, że to jest półśrodek na tu i teraz, który pozwoli obniżyć rachunki. A celem jest wyjście z tego systemu, który jest źródłem wysokich cen energii dla obywateli.

– kontynuował.

Rabenda odpowiedział również na pytanie: "czy da się wyjść z ETS?".

Jest to możliwe w prawie europejskim. Jest to możliwe również w prawie polskim. To jest kwestia konsekwencji. Jedna rzecz się zmieniła. Kilka lat temu, przed wojną, pewne podejście do ETS i polityki klimatycznej było pewnego rodzaju ideologią. Dziś się to zmienia. Wszyscy, po kryzysie jeszcze tym przedwojennym, kiedy Putin zakręcił kurki z gazem Europie Zachodniej wystrzeliły, każdy sobie uświadomił, że to nie jest rynek, to jest polityka. Już dawno temu śp. Lech Kaczyński mówił, że Rosja używa środków energetycznych do tego, żeby wpływać na inne państwa. To się potwierdziło jeszcze przed agresją. Po agresji, większość państw UE, nawet te, które były zwolennikami polityki klimatycznej, widzą, że przemysł ucieka z Europy, a Europa biednieje. To jest główny problem. Tu nie chodzi o podejście do ekologii. 

– mówił prezydencki minister.

I dodał - "da się z tego wyjść. Tę dyskusję musimy prowadzić na poziomie europejskim. Jeśli chcemy poprawić pozycję Polski i Europy na świecie, to najlepiej byłoby zlikwidować ETS na poziomie europejskim".

Zaznaczył, iż "w Unii potrzebny jest głos odważny i oparty na prawdzie. Jeśli chcemy dyskutować o tym, jak poprawić konkurencyjność Europy, to musimy powiedzieć sobie prawdę i potrzebny jest odważny głos, i takim odważnym głosem jest głos prezydenta Karola Nawrockiego".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej