Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Echa siłowego wejścia policji i prokuratury do KRS. Szefowa Rady o kuriozalnym oświadczeniu rzeczników ad hoc

Powołani przez Adama Bodnara rzecznicy dyscyplinarni ad hoc, Włodzimierz Brazewicz i Grzegorz Kasicki, zabrali głos w sprawie siłowego wejścia policji i prokuratury do siedziby KRS. Ich oświadczenie, szefowa Rady, Dagmara Pawełczyk-Woicka, nazwała kuriozalnym. - Panowie sędziowie pomylili rolę i tłumaczą Prokuraturę Krajową, zupełnie jakby zlecili czynności przeszukania w siedzibie KRS - napisała w mediach społecznościowych. Prezydium KRS wydało dziś uchwałę, w której wskazuje, że siłowe wejście do siedziby Rady zostało przeprowadzone z naruszeniem przepisów prawa.

Autor: dm

Policja i prokurator Piotr Myszkowiec weszli w środę bez zapowiedzi do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa i żądali wydania dokumentacji rzeczników dyscyplinarnych pod ich nieobecność. Z korytarza usunięto dziennikarzy i rozpoczęto niszczenie szaf pancernych.

Reklama

Brazewicz i Kasicki: Żaden inny rzecznik nie jest uprawniony

Dziś oświadczenie w związku z tą sprawą wydali rzecznicy dyscyplinarni ad hoc nominowani przez Adama Bodnara.

"Dokonane w dniu 3 lipca 2024 r. przez Prokuraturę Krajową zabezpieczenie akt niektórych postępowań dyscyplinarnych w siedzibie rzeczników dyscyplinarnych SSP nastąpiło w związku ze złożonymi przez nas zawiadomieniami o popełnieniu przestępstw i wnioskami o zabezpieczenie tychże akt" - napisali w opublikowanym dzisiaj oświadczeniu rzecznicy ad hoc, Włodzimierz Brazewicz i Grzegorz Kasicki.

Przypominając, że do sprawowania swoich funkcji zostali wyznaczeni przez ministra 26 stycznia i powołując się na art. 112b par. 1 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych rzecznicy zwrócili uwagę, że to "Rzecznik Dyscyplinarny Ministra Sprawiedliwości, z chwilą jego powołania, jest wyłącznie uprawnionym do prowadzenia określonych czynności wyjaśniających lub określonego postępowania dyscyplinarnego".

Według tego przepisu Minister Sprawiedliwości może powołać Rzecznika Dyscyplinarnego Ministra Sprawiedliwości do prowadzenia określonej sprawy dotyczącej sędziego, a jego powołanie "wyłącza innego rzecznika od podejmowania czynności w sprawie".

"Od tej chwili żaden inny rzecznik nie jest uprawniony do podejmowania jakichkolwiek czynności w sprawie ani do dysponowania aktami sprawy"

- podkreślili rzecznicy Brazewicz i Kasicki.

Dodali też, że podejmowanie przez inne osoby jakichkolwiek działań procesowych w sprawach dyscyplinarnych po ich powołaniu stanowi przekroczenie uprawnień, a także zapowiadane publicznie przez rzecznika Piotra Schaba odtwarzanie akt. Również nieudostępnienie dokumentów osobie wyłącznie uprawnionej do dysponowania nimi może - ich zdaniem - stanowić przestępstwo, jak i udaremnienie lub znaczne utrudnienie osobie uprawnionej zapoznania się z informacjami, znajdującymi się we wskazanych aktach spraw dyscyplinarnych.

Rzecznicy ad hoc oskarżają faktycznych rzeczników

Rzecznicy odnieśli się też do działań Rzecznika Praw Obywatelskich, który zwrócił się do prokuratora krajowego Dariusza Korneluka o przedstawienie informacji dotyczących podstaw prawnych i faktycznych przeprowadzonego przeszukania.

"Większość przejętych przez nas postępowań dyscyplinarnych (na chwilę obecną blisko 100), przynajmniej tych, w których dysponujemy aktami, wskazuje na rażącą bezczynność procesową pomiędzy wydaniem postanowienia o przedstawieniu zarzutów dyscyplinarnych a innymi czynnościami w sprawie, w tym skierowaniem sprawy do sądu, sięgającą częstokroć kilku lat" - napisali rzecznicy.

"W sprawach, których dotyczyły nasze zawiadomienia, postanowienia o przedstawieniu zarzutów z reguły zapadły kilka lat temu, a do dziś nie podjęto decyzji o skierowaniu sprawy do sądu lub o umorzeniu postępowania, przy czym wedle naszej wiedzy od dłuższego czasu nie są wykonywane żadne czynności dowodowe. Nasze zawiadomienia miały przeciwdziałać dalszej bezczynności i rażącej przewlekłości w tych sprawach" - ocenili.

"W naszej opinii jest to rażące naruszenie praw obywatelskich tych sędziów, którym wiele lat temu postawiono zarzuty, a którzy do dziś nie mogą doczekać się ani decyzji rzecznika ani ewentualnej możliwości obrony przed niezawisłym sądem. Oczekujemy zatem zajęcia stanowiska w tej mierze przez Rzecznika Praw Obywatelskich i deklarujemy przekazanie wszelkich możliwych informacji o tych przewlekłościach" - dodali.

Pawełczyk-Woicka: Kuriozalne oświadczenie

Do oświadczenia odniosła się w mediach społecznościowych Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa, nazywając je "kuriozalnym".

- Rzecznicy (…) wydali oświadczenie, w którym wyjaśniają przyczyny przeszukania siedziby rzeczników  dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych w Warszawie i zabezpieczenia akt. Panowie Sędziowie pomylili rolę i tłumaczą Prokuraturę Krajową, zupełnie jakby zlecili czynności przeszukania w siedzibie KRS

- napisała.

KRS: Naruszono szereg przepisów procedury karnej

Dziś w związku z sytuacją z środy, Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa przyjęło uchwałę, w której stwierdziło, że "siłowe działania Prokuratury oraz Policji mające miejsce w dniu 3 lipca 2024 r. w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa przeprowadzone zostały wbrew przepisom prawa i z naruszeniem wszystkich fundamentalnych zasad demokratycznego państwa prawa".

"Doprowadziły one do naruszenia samodzielności, niezależności i autonomii Krajowej Rady Sądownictwa, a w konsekwencji do naruszenia konstytucyjnego porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, zasady legalizmu i odrębności władz, a także niezależności władzy sądowniczej i niezawisłości sędziów oraz prawa obywatela do skutecznej ochrony sądowej"

- czytamy w uchwale.

KRS wyraziła swój sprzeciw wobec działań organów ścigania i zaapelowała, także do instytucji międzynarodowych, o podjęcie działań "mających na celu ochronę samodzielności i niezależności" KRS.

"Inspirowane wyłącznie politycznie działania Prokuratury i Policji z dnia 3 lipca 2024 r. w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa stanowią bezprecedensowy w Polsce i w Europie zamach na konstytucyjny organ państwa, będący jaskrawym przykładem naruszenia zasady praworządności i równowagi władz, oraz pozostają w sprzeczności z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym"

- mówi uchwała.

Prezydium KRS wskazało, że w czasie środowych czynności doszło do naruszenie szeregu przepisów procedury karnej, w tym art. 222 i art. 224 kpk. 

"Zamach organów władzy wykonawczej na samodzielność, niezależność i autonomię Krajowej Rady Sądownictwa to zamach na niezależność sądów i niezawisłość sędziów i zamach na podstawowe prawa obywatelskie, tj. prawo obywatela do sądu"

– podkreślono w uchwale.

 

Autor: dm

Źródło: niezalezna.pl, PAP
Reklama