Prawdopodobny skład rządu podała dzień wcześniej Telewizja Republika. Wśród proponowanych nazwisk pojawiło się kilka szokujących nominacji, jak np. sędzia Waldemar Żurek na miejsce Adama Bodnara, czy Jakub Rutnicki na stanowisku Sławomira Nitrasa ustępującego z fotela ministra sportu.
Politycy KO zaczęli gasić pojawiające się emocje benzyną. Jednym z nich był Krzysztof Brejza.
"Też zauważyliście, że już same medialne przecieki o rekonstrukcji wprowadziły w szeregach pisowców i ich propagandy spory popłoch? Jutro czeka ich ciężki dzień..." - napisał na platformie X. Jego wpis spotkał się z reakcją dziennikarzy, wśród których znalazła się Dominika Długosz. Skomentowała wpis wspominając o "przyspieszeniu katastrofy".
Nie. Ale jeśli państwo w to wierzycie to po prostu przestańcie, bo to tylko przyspieszy katastrofę. W PiS dawno nie było tak dobrych nastrojów jak teraz. https://t.co/b4v98PQbUp
— Dominika Długosz (@domi_dlugosz) July 22, 2025
Zapowiadana rekonstrukcja nie zaspokoiła także oczekiwań innego dziennikarza. Wojciech Szacki napisał, że marzy mu się, żeby "premier przedstawił wreszcie program rządu".
Wygląda na to, że ta rekonstrukcja będzie całkiem potężną rekonstrukcją. Przynajmniej pod względem personaliów.
— Wojtek Szacki (@szacki) July 22, 2025
A mi się wciąż marzy, żeby premier przedstawił wreszcie program rządu.
Tych dwoje dziennikarzy najwidoczniej pamięta ograne metody Donalda Tuska, który nie pierwszy raz obiecuje, że jego rząd po rekonstrukcji będzie działał lepiej i w końcu coś się zmieni.