W ostatnim czasie na ulicach wielu polskich miast dochodzi często do werbalnych oraz niestety także fizycznych ataków na przedstawicieli policji. Dzieje się tak mimo obowiązującego w Polsce prawa, które ma chronić funkcjonariuszy publicznych (w tym oczywiście funkcjonariuszy policji) przed podobnymi sytuacjami.
Praktyka działań wymiaru sprawiedliwości pokazuje jednak, że osoby dopuszczające się napaści na mundurowych rzadko ponoszą jakieś dotkliwsze konsekwencje i często są zwalniane z aresztów, a kary orzekane przez sądy bywają symboliczne. Bezkarność z pewnością zachęca do agresji wszelkiej maści zadymiarzy, a także osoby, które chcą zaistnieć w ogólnopolskich mediach.
Wczoraj w sieci opublikowano film przedstawiający legitymowanie mężczyzny, który sam siebie nazywa dziennikarzem pracującym w „Chwdp.tv”. Znaczenia skrótu „chwdp” nie będziemy rozwijać, ale w języku parlamentarnym oznacza ono mniej więcej tyle, że osoba identyfikująca się z jego treścią bardzo nie lubi policji.
Na filmie widać jak Piotr Biedka – bo tak nazywa się ów „dziennikarz” – w knajackim języku zwraca się do legitymujących go policjantów, grożąc im konsekwencjami, jakie mogą ich spotkać w przyszłości.
- Nie naruszaj mojej nietykalności kurwa durniu. (…) Strasznie się ciebie przestraszyłem, że aż normalnie zesrałem się w gacie. Zobaczymy, porozmawiamy sobie w sądzie kurwa koleżko. (…) Jesteś kurwa wyrzucony z policji. Nie nadajesz się do służby. (…) Będziecie rozliczeni, zobaczycie. Wszyscy będziecie w Norymberdze, wszyscy będziecie pod sądem
- słyszymy na nagraniu zamieszczonym na Twitterze.
"Dziennikarz" Biedka zarzuca funkcjonariuszom @PolskaPolicja, że są agresywni i aroganccy ?
— Zbigniew_Gie_Watch (@GieWatch) February 19, 2021
On sam - opanowany, kulturalny.
Złoty człowiek!#japrdl pic.twitter.com/Bw5yB9r8Gf