Andrzej Duda wyciągnął dziś rękę do części opozycji: PSL, Koalicji Polskiej i Konfederacji - czyli dla tych, którzy podzielają takie wartości jak rodzina i dobro rodziny, jak wspólnota kulturowa.
"Spotkajmy się na spokojnie po 12 lipca, porozmawiajmy o tych sprawach, które są najistotniejsze"
- powiedział prezydent.
Błyskawiczna odpowiedź padła ze strony wiceszefa PSL, który za nic ma próby pojednania. Co więcej - zasugerowali, że PiS... chciałby wejść z PSL w koalicję. Tak, z tym samym PSL-em, którego kandydat poniósł sromotną klęskę w I turze wyborów prezydenckich,
Znaczy w PiS już wiedzą, że prezydent Duda przegra i na otarcie łez idzie na premiera?! - ciekawe rozwiązanie. Ale za koalicję z PiS dziękujemy. Koalicji z PiS nie będzie
- napisał na Twitterze Adam Jarubas.
Znaczy w PiS już wiedzą, że prezydent Duda przegra i na otarcie łez idzie na premiera?! - ciekawe rozwiązanie. Ale za koalicję z PiS dziękujemy. Koalicji z PiS nie będzie.
— Adam Jarubas (@JarubasAdam) July 8, 2020
Adam Jarubas. Wiceprezes PSL.
Następnie padła odpowiedź również ze strony szefa ludowców.
Nie dam wciągnąć PSL w kampanię Andrzeja Dudy. Zamiast strzelać politycznymi ślepakami, radzę zająć się na serio polskimi sprawami: upadającą służbą zdrowia, rosnącym bezrobociem, bankrutującymi firmami. To jest odpowiedzialność prezydenta, a nie wyimaginowane koalicje
- podkreślił Władysław-Kosiniak Kamysz na Twitterze.
Gest prezydenta docenili za to posłowie Konfederacji.
Cieszą mnie propozycje ze strony prezydenta do rozmów. Warto się spotykać, rozmawiać na tematy ważne dla Polski. Obawiam się jednak, że jeśli prezydent zakłada spotykanie się po 12 lipca jako prezydent, to jest to składanie obietnic bez pokrycia, bo dopiero po wyborach dowiemy się, kto będzie prezydentem po upływie kadencji Andrzeja Dudy
- powiedział Jakub Kulesza.
Zaznaczył, że Konfederacji bardzo podoba się użyte przez prezydenta sformułowanie "Koalicja Polskich Spraw". "Idealnie definiuje Konfederację" - dodał Kulesza.
Zapewnił, że Konfederacja "chętnie porozmawia z prezydentem Polski na temat ważnych dla Polski spraw". "Bez różnicy kto tym prezydentem po 12 lipca będzie" - stwierdził Kulesza.