Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dariusz Kramarz nie chce rozmawiać o pseudoślubowaniu. Przed pytaniami dziennikarzy uciekł do taksówki

Notariusz Dariusz Kramarz uciekł przed pytaniami dziennikarzy Niezalezna.pl i Telewizji Republika. Wyszedł ze swojej kancelarii i wsiadł do taksówki. W jego imieniu odpowiadała pracownica kancelarii grożąc dziennikarzom.

Dziennikarze Niezalezna.pl i Telewizji Republika chcieli porozmawiać z notariuszem Dariuszem Kramarzem, który był dziś świadkiem pseudozaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie. Według zapisów prawa sędziowie przysięgę mogą złożyć wyłącznie w obecności prezydenta, którego jednak w Sejmie nie było.

Jak ustaliliśmy, Kramarz to fan rozliczeń Żurka, na Facebooku wstąpił do grupy "Waldemar Żurek, Prokurator Generalny, rozlicza", w mediach społecznościowych prezentuje się również jako zwolennik telewizji TVN.

Dziennikarze przez dłuższy czas próbowali spotkać się z notariuszem, jednak początkowo powiedziano im, że Kramarz wyjdzie do nich o 18, a następnie na miejscu pojawiła się policja. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami na klatkę schodową wyszła kobieta, która przedstawiła się jako pracownica kancelarii, ale nie chciała podać swojego imienia i nazwiska. Oświadczyła, że notariusz nie zamierza rozmawiać z dziennikarzami.

Policjanci poprosili naszych reporterów o opuszczenie klatki schodowej, jednak jak stwierdzili, nie mogą ich usunąć sprzed kancelarii. Tam wkrótce pojawił się Dariusz Kramarz, jednak szybko uciekł przed pytaniami chowając się w taksówce. 

Z dziennikarzami ponownie rozmawiała pracownica kancelarii, która twierdziła, że nie mają oni prawa jej nagrywać.

Czy pani wie co to jest poświadczenie nieprawdy? - pytał kobietę Tomasz Grodecki.

Proszę pana, wiem lepiej niż pan, a pan nie wie. Pan jeszcze w pieluszkach chodził, kiedy ja się takich rzeczy uczyłam

– stwierdziła pracownica kancelarii.

- Panie Dariuszu, czy ma pan świadomość odpowiedzialności karnej? - to pytanie dziennikarzy pozostało bez odpowiedzi.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej