Pytany na konferencji prasowej o wprowadzenie stanu nadzwyczajnego Piotr Müller podkreślił, że w różnych krajach stany nadzwyczajne mają różne charaktery formalne, dlatego nie można ich porównywać.
Poinformował jednocześnie, że "na ten moment ani Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego, ani Rada Ministrów nie rekomendowały wprowadzenia stanu nadzwyczajnego określonego w Konstytucji".
Rzecznik rządu zwrócił również uwagę, że w Polsce istnieje "obowiązująca już od wielu lat ustawa, która pozwala podejmować określone działania w czasie epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego". W ustawie tej - mówił - "rozróżniamy dwa stany: stan zagrożenia epidemicznego i stan epidemii". Przypomniał również, że najpierw w kraju ogłoszony był jeden stan, a następnie drugi, który obowiązuje.
W związku z tym - przekonywał Müller - "mamy wszystkie narzędzia do podejmowania określonych czynności, które są niezbędne do tego, żeby walczyć z epidemią". Dodał, że na ten moment podczas posiedzeń Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego dyskutowane są właśnie te narzędzia, które są w obecnie funkcjonujących ustawach.
We wtorek po południu odbyła się wideokonferencja premiera Mateusza Morawieckiego z politykami opozycji poświęcona sytuacji związanej z rozwojem epidemii koronawirusa.
"Chcemy podkreślić, że dla nas w sytuacji pandemii bardzo istotny jest dialog. Chcemy wyjaśniać naszym partnerom rzeczywistą sytuację, jaka jest związana z pandemią. Uważamy, że w tego rodzaju wypadkach trzeba przynajmniej starać się wznieść ponad podziały polityczne i wspólnie pracować po to, żeby móc znaleźć najlepsze rozwiązania, które musimy w tej trudnej sytuacji wypracowywać"
- mówił szef kancelarii premiera na konferencji prasowej.
Dworczyk wyraził też nadzieję, że partnerzy z opozycji nie będą ulegać pokusie instrumentalnego wykorzystywania sytuacji pandemii, w której znalazła się Polska.
"Zależy nam bardzo, żeby wyjaśniać wszystkie wątpliwości, które ewentualnie się pojawiają i są w przestrzeni publicznej artykułowane"
- zapewnił minister.
Jak ocenił, spotkanie było konstruktywne, choć nie zabrakło też różnicy zdań, "wielokrotnie podkreślanej przez uczestników spotkania".
"Niemniej zakładam, że jeśli nie wszyscy, to niemal wszyscy uczestnicy tego spotkania reprezentujący opozycję mieli dobrą wolę"
- dodał.
"Wierzę, że wspólnie kontynuując te spotkania - bo takie spotkania będą odbywały się cyklicznie - będziemy potrafili lepiej współpracować, spokojniej debatować w Sejmie, ponieważ będą potrzebne kolejne nowelizacje i kolejne propozycje ustawowe, które w związku z Covid-19 trzeba będzie przyjmować"
- oświadczył Dworczyk.