Od ponad dwóch lat polska droga ekspresowa S3 kończy się dosłownie w polu. Odcinek do granicy z Czechami w Lubawce oddano do użytku jesienią 2023 roku, a po drugiej stronie nie było nic. Żadnej autostrady czy węzła, tylko lokalne drogi nieprzystosowane do ruchu ciężarówek. Gdy w Polsce świętowano doprowadzenie budowy do końca, Czesi nawet nie rozpoczęli prac po swojej stronie.
Przełom na granicy coraz bliżej
Teraz to się zmienia. Czesi koncentrują się na realizacji odcinka z Královca do granicy z Polską, a przewidywany termin połączenia obu dróg to trzeci kwartał 2026 roku - potwierdziło polskie Ministerstwo Infrastruktury po spotkaniu z przedstawicielami czeskiej Dyrekcji Dróg i Autostrad. Odcinek Trutnov-granica z Polską ma 21,2 km i jest największym projektem drogowym w historii czeskiej Dyrekcji Dróg i Autostrad. Kontrakt przewiduje budowę trzech węzłów, 28 obiektów inżynierskich oraz dwóch tuneli. Koszt całości przekracza 12 miliardów koron czeskich.
Warto jednak zachować trzeźwy ogląd sytuacji. Jesień 2026 roku to termin otwarcia najkrótszego, 3,3-kilometrowego fragmentu trasy, który pozwoli dojechać do węzła Královec. Rozwiązanie to odciąży centrum Lubawki, ale nie wpłynie znacząco na czas przejazdu do Pragi. Budowa napotkała już poważne przeszkody. Wiosną 2025 roku w trzech hałdach na trasie stwierdzono stężenie naturalnego promieniowania, co zmusiło do wstrzymania prac. Okazało się, że to popiół z dawnej elektrowni w Poříčí.
Droga do Pragi wciąż daleka
Pełne połączenie z Pragą to perspektywa 2028 roku, a i ta data nie jest jeszcze do końca w stu procentach pewna. Brakuje jeszcze trzech odcinków D11 o łącznej długości blisko 41 km. Najtrudniejszy fragment prowadzi przez mocno pofałdowane tereny, gdzie droga będzie przebiegać na estakadach i w tunelach. Budowy nie ułatwia też górzysty teren w okolicach Bernartic i Poříčí.
Znaczenie tej inwestycji wykracza jednak daleko poza lokalny ruch przy granicy. - Po zakończeniu D11 wszyscy Czesi będą mieli bliżej do Morza Bałtyckiego, bo polska S3 połączy czeską granicę z Gdańskiem - mówił czeski minister transportu Martin Kupka.
To spójny korytarz transportowy od Bałtyku przez Dolny Śląsk aż po Pragę, ważny zarówno dla czeskiego eksportu, jak i dla polskich firm logistycznych. Przypomnijmy, od dłuższego czasu kierowcy mogą już przejechać drogą S3 całą zachodnią Polskę, od Świnoujścia aż pod granicę z Czechami. Czekają już tylko na drugą stronę.