"Gazeta Polska" ujawniła niejasne powiązania biznesowo-towarzyskie Włodzimierza Czarzastego z Rosjanką Swietłaną Czestnych, która ma związki z Kremlem. Jednocześnie okazało się, że lider Lewicy od wielu lat unika wypełnienia ankiety bezpieczeństwa. Z kolei portal Niezależna.pl ustalił, że Czarzasty zasiada w Fundacji Wielki Błękit, której prezes, Marian Kubalica, publicznie wspiera Władimira Putina, szerzy rosyjską propagandę i atakuje polskich działaczy, m.in. Andrzeja Poczobuta.
Temat niebezpiecznych związków Czarzastego został poruszony podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak ujawnił szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, Czarzasty w trakcie dyskusji milczał. Marszałek zamieścił jednak w sieci wpis, w którym skomentował przebieg posiedzenia RBN.
RBN. SAFE i Rada Pokoju - ważne rozmowy. Czarzasty - ustawka się nie udała. Dziękuję za Wasze wsparcie! Jedziemy dalej
– napisał.
Cyrk Czarzastego
Dziś podczas briefingu prasowego w Sejmie, Czarzasty tryskał dobrym humorem i dworował sobie z dziennikarzami z przebiegu wczorajszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
- Panie prezydencie, ja panu powiem, wolę swoje towarzystwa niż pana - mówił marszałek Sejmu. Czarzasty żartował sobie z "miny prezydenta" po zadaniu pytań o "kontakty towarzyskie Karola Nawrockiego".
- Byłem zszokowany tym dobrym humorem Czarzastego, bo to oznacza, że Donald Tusk poświęci bezpieczeństwo państwa, aby utrzymać tę koalicję. To dla mnie szokujące
- powiedział w TV Republika Piotr Nisztor, który ujawnił niebezpieczne związki marszałka Sejmu.
- Czarzasty robi z siebie pajaca, próbuje odwrócić uwagę od tej afery, największej afery tego typu od wielu lat - dodał Jarosław Olechowski, szef wydawców TV Republika.