W połowie lipca rząd przyjął projekt noweli regulującej najem krótkoterminowy. Wykreślono z niego zapis dający gminom możliwość tworzenia stref wolnych od tej działalności. Sprzeciw wyraziła minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Z kolei resort sportu przekonuje, że taka regulacja jest niepotrzebna.
Przypominany, że na łamach naszego portalu opisaliśmy kulisy projektu ustawy dotyczącej rynku najmu krótkoterminowego. Wbrew zapewnieniom rządu o "końcu chaosu na rynku" okazało się, że ustawa wprowadza wyłącznie rejestrację lokali hotelowych w budynkach mieszkalnych oraz nie daje narzędzi współmieszkańcom ani samorządom do walki z patohotelami.
Ostateczny projekt ustawy jest owocem skutecznego lobbingu. Pokazuje też spór na linii Ministerstwo Funduszy - Ministerstwo Sportu. Zamiast realnej ochrony praw lokatorów i wolnej ręki dla samorządów do wprowadzenia stref wolnych od „patohoteli” rząd przyjął projekt pod dyktando Airbnb Germany GmbH - oficjalnego niemieckiego oddziału globalnej platformy Airbnb, zlokalizowanego w Berlinie. I nie tylko.
Szczegóły w artykule: Polski rząd na pasku niemieckiego giganta i znikające przepisy! Nowe „lub czasopisma”
"Walczymy o prawa mieszkańców"
Z projektem ustawy rządu nie zgadza się opozycja. W jej ocenie, zapisy są wybrakowane, niedoprecyzowane i brakuje w nim najważniejszych kwestii. Mateusz Kurzejewski, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości zamieścił dziś w mediach społecznościowych wpis - zdjęcie spod kamienicy przy ul. Zgoda 4 w Warszawie. Na fotografii widać polityka PiS oraz mężczyznę, który mieszka pod tym adresem.
"Pan Andrzej mieszka w kamienicy przy ul. Zgoda 4 w Warszawie. Najem krótkoterminowy i wieczne imprezy, hałas oraz krzyki uniemożliwiają normalne życie. Walczymy o prawa mieszkańców i o to aby mieli prawo do decydowania o własnym miejscu zamieszkania"
- czytamy.
Pan Andrzej mieszka w kamienicy przy ul. Zgoda 4 w Warszawie. Najem krótkoterminowy i wieczne imprezy, hałas oraz krzyki uniemożliwiają normalne życie.
— Mateusz Kurzejewski (@MKurzejewski) July 27, 2026
Walczymy o prawa mieszkańców i o to aby mieli prawo do decydowania o własnym miejscu zamieszkania.
Za chwilę konferencja… pic.twitter.com/wzSnKIqCOY
Pod kamienicą odbyła się również konferencja prasowa kandydata PiS na premiera - prof. Przemysława Czarnka.
Jesteśmy w ważnym miejscu w Warszawie. Oto kamienica przy ulicy Zgoda 4, która w czasach naszych rządów Prawa i Sprawiedliwości, jeszcze w pierwszej kadencji, została uratowana, jako jedna z kilku, przed dziką reprywatyzacją, przed wyrzucaniem na bruk mieszkańców w sposób, jaki państwo przecież pamiętają. To pokazuje, że sprawy lokatorów, sprawy mieszkańców, właścicieli mieszkań w takich miejscach jak tu, centrum Warszawy, są dla nas niezwykle ważne. I dlatego dzisiaj jesteśmy razem tutaj również z mieszkańcami, żeby zaprotestować przeciwko temu, co się dzieje w rządzie, temu, co zostało przyjęte przez Radę Ministrów, mianowicie przepisom ustawy o najmie krótkoterminowym
– wskazał Czarnek.
Jak podkreślił - "w tym projekcie ustawy na ten moment nie ma przepisów najważniejszych. Przepisów, które oddają władztwo nad tym, co się dzieje w miejscu zamieszkania mieszkańcom, oddają władztwo gminom, samorządom i oddają władztwo wspólnotom mieszkaniowym. Tylko o to chodzi. My niczego nie chcemy zabraniać. My tylko chcemy, żeby mieszkańcy, żeby wspólnoty mieszkaniowe i samorząd mogły decydować o tym, czy w konkretnym miejscu najem krótkoterminowy jest możliwy, czy nie".
Ludzie chcą mieszkać, ludzie chcą żyć w spokoju, ludzie chcą wychowywać dzieci, ludzie chcą normalnego odpoczynku po pracy, a nie chcą wiecznych burd, awantur, hałasów, krzyków, pijaków na klatkach schodowych i nie wiadomo czego jeszcze. Sami możemy sobie wyobrazić, jakby nam się mieszkało w sytuacji, kiedy co chwilę, w każdy piątek czy w każdą sobotę, na kilka godzin wynajmowane są lokale, pocięte na małe klatki, w których odbywają się imprezy, nad którymi nie można zapanować.
– dodał kandydat PiS na premiera.
Kontynuował: "zatem w ustawie o najmie krótkoterminowym Prawo i Sprawiedliwość będzie domagało się, oprócz przepisów, które tam są proponowane, czyli rejestru, możliwości kontroli nad tym, wprowadzenia rozwiązań, dzięki którym wspólnoty mieszkaniowe bądź gminy będą mogły podejmować decyzję o wyłączeniu możliwości w konkretnych obszarach najmu krótkoterminowego".
Zatem nie zakaz, ale możliwość podejmowania tego na gruncie wspólnoty. To jest konieczne po to, żeby mieszkańcy czuli się bezpiecznie w swoich mieszkaniach, to jest konieczne po to, żeby nie zamienić naszych osiedli, żeby nie zamienić naszych kamienic, naszych bloków w domy wiecznej zabawy bez jakiejkolwiek kontroli i z przeszkodą dla mieszkańców, którzy są właścicielami swoich mieszkań, mieszkańcami, lokatorami i żyją tam na co dzień.
– podsumował.