Msza święta z modlitwą o kanonizację bł. księdza Jerzego Popiełuszki rozpoczęła się od uroczystej procesji do grobu kapelana "Solidarności" przy dźwiękach dzwonu "Jerzy", poświęconego w 1987 r. przez Jana Pawła II.
We mszy św. uczestniczyli m.in. minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg, minister zdrowia Adam Niedzielski, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, przedstawiciele administracji państwowej i samorządowej, rodzina i przyjaciele ks. Jerzego Popiełuszki, duchowieństwo archidiecezji warszawskiej oraz reprezentanci NSZZ Solidarność.
Zarys ojczyzny
W homilii bp Janocha zaznaczył, że kiedy przed mszą stał, wraz z pocztem sztandarowym, wokół grobu ks. Jerzego Popiełuszki, zgromadzone tam osoby utworzyły zarys ojczyzny.
- Taką właśnie formę ma pomnik autorstwa Jerzego Kaliny zbudowany z kamieni, które tworzą różaniec, a jego początek i koniec to krzyż, który wypada gdzieś między Włocławkiem a Warszawą. Krzyż okryty czerwono-białymi kwiatami, pod którym złożone są relikwie naszego brata, bł. ks. Jerzego
- mówił.
Dlaczego stał się legendą?
Przypomniał słowa ks. Jana Zająca z archidiecezji krakowskiej, który wspólnie z ks. Jerzym odbywał służbę wojskową w specjalnej jednostce dla kleryków. Zaznaczył on, że ks. Popiełuszko "stał się w tej jednostce legendą, bo był bezkompromisowy".
- "Jego postawa fizyczna była nad wyraz skromna, ale jednocześnie duchowo potrafił się przeciwstawić i wytrwać"
- pisał ks. Zając.
Przypomniał słowa, które ks. Jerzy Popiełuszko zanotował w swoim dzienniku w dniu, w którym został zaproszony na pierwszą mszę św. do Huty Warszawa, że kiedy wszedł, zgromadzone tam tłumy zaczęły nagle bić brawo. - "Wydawało mi się, że ktoś ważny idzie za mną. Obejrzałem się, ale nikogo nie było" - pisał ks. Popiełuszko.
- Z perspektywy czasu można powiedzieć, że Ktoś ważny szedł za nim przez całe życie
- powiedział bp Janocha.
Wiele się zmieniło
Hierarcha przypomniał, że od śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki minęło 38 lat. - Tyle się zmieniło. Co by nam dzisiaj powiedział ks. Jerzy w zupełnie innej Polsce? Czy takiej, o którą walczył? - zastanawiał się bp Janocha.
- Może powtórzyłby za Norwidem, że nie trzeba kłaniać się okolicznościom a prawdom kazać, by za drzwiami stały? Może przestrzegałby przed nienawiścią, która udaje miłość, przed poniżaniem, które udaje tolerancję, przed zabijaniem nienarodzonych, które udaje prawa kobiet, przed zniewoleniem, które udaje wolność
- pytał.
Jak zastrzegł, na pewno ks. Popiełuszko powtarzałby te same słowa, że zło trzeba dobrem zwyciężać. - Pewnie mówiłby, że trzeba rozmawiać ze wszystkimi a jednocześnie miłować nieprzyjaciół, a nie udawać, że ich nie ma - stwierdził.
Przed mszą św. wieńce złożyli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, szefowa MRiPS Marlena Maląg, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda. Po mszy św. przy grobie błogosławionego ks. Popiełuszki wieniec złożył wiceprezes PiS Antoni Macierewicz.
[polecam:https://niezalezna.pl/461597-38-lat-temu-zamordowano-ks-jerzego-popieluszke-niezlomnego-kapelana-upamietnil-tomasz-sakiewicz?desktop]
Duszpasterz "Solidarności"
Ksiądz Jerzy Popiełuszko od 1980 r. był duszpasterzem "Solidarności" i ludzi pracy. W czasie stanu wojennego odprawiał comiesięczne msze święte za ojczyznę, gromadzące wokół kościoła św. Stanisława Kostki wielotysięczne tłumy. Występował w obronie internowanych, wskutek czego stał się obiektem nękania przez propagandę komunistów i prowokacji ze strony bezpieki.
Ostatnią duszpasterską podróż odbył 19 października 1984 r. do parafii Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. Podczas podróży powrotnej został porwany i bestialsko zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, jego ciało wrzucono do Wisły na wysokości tamy we Włocławku. Pogrzeb ks. Jerzego odbył się 3 listopada 1984 r. Zgromadził około miliona osób.
Papież Benedykt XVI 6 czerwca 2010 r. zaliczył ks. Jerzego Popiełuszkę do grona błogosławionych, a papież Franciszek w 2014 r. ustanowił go patronem "Solidarności". Parafia św. Stanisława Kostki jest głównym miejscem kultu duszpasterza ludzi pracy.