We wtorek na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów na zasadzie „pięciu za pięciu”, w ramach której władze w Mińsku zwolniły - jak wcześniej informowano - trzech Polaków (w tym Andrzeja Poczobuta) i dwóch obywateli Mołdawii. Jednym z uwolnionych jest zakonnik, karmelita brat Grzegorz Gaweł.
„Z wielką radością przyjęliśmy informację, że 28 kwietnia br. brat Grzegorz Gaweł O.Carm. został uwolniony z białoruskiego więzienia. To dla nas, jego współbraci z Polskiej Prowincji Zakonu Karmelitów, jak również dla wszystkich osób, które otaczały go modlitwą, ogromna ulga i powód do wdzięczności” - napisał sekretarz Polskiej Prowincji Zakonu Karmelitów o. Karol Amroż w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej zakonu.
Przekazał, że brat Grzegorz jest po rozmowie z prowincjałem, przebywa w gronie najbliższych i „potrzebuje czasu na odpoczynek po trudnym doświadczeniu”. W oświadczeniu czytamy, że stan zdrowia zakonnika jest dobry, jednak potrzebuje teraz spokoju i wytchnienia.
„Dziękujemy wszystkim za modlitwę, wsparcie i solidarność w tym trudnym czasie. Wyrażamy również wdzięczność władzom kościelnym i państwowym za wszelką pomoc oraz zaangażowanie w działania prowadzące do uwolnienia brata Grzegorza” - zaznaczył o. Amroż.
Zakonnik został zatrzymany 4 września 2025 r. w mieście Lepel na północy Białorusi. Zarzucono mu szpiegostwo w związku z rzekomym zbieraniem informacji na temat planowanych rosyjsko-białoruskich ćwiczeń wojskowych Zapad-2025.
Polskie władze oceniły, że cała sprawa to „akcja reżimu Łukaszenki”. Nie było wątpliwości co do tego, że to kolejna prowokacja - ale duchowny spędził w białoruskim więzieniu wiele miesięcy. Stało się tak, mimo, że we wrześniu ubiegłego roku białoruskie organizacje praw człowieka, w tym „Wiasna” i białoruski PEN Club, zażądały zrewidowania wyroków i decyzji o aresztowaniu 15 osób uznanych za więźniów politycznych, w tym Gawła, a także ich zwolnienia