"Chcieliśmy zaoferowaną pomoc przedsiębiorcom, wykraczającą poza ogólnopolskie przepisy, usankcjonować uchwałą, by uniknąć posądzeń o uznaniowość i politycznych zawirowań. Skoro nie można, trudno"
– poinformował rzecznik kołobrzeskiego magistratu Michał Kujaczyński.
Dodał przy tym, że miasto Kołobrzeg (Zachodniopomorskie) nie wycofuje się z zapowiadanego odroczenia płatności podatku od nieruchomości za kwiecień, maj i czerwiec 2020 r. do końca października 2021 r. skierowanego do przedsiębiorców, którzy są stratni przez pandemię.
"Mamy wnioski od 23 przedsiębiorców. Wszyscy zostaną powiadomieni na piśmie, że ich sprawy będą załatwiane w trybie indywidualnym, bo taka możliwość istnieje”
– powiedział Kujaczyński.
Uchwałę o wniesieniu skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie na tę podjętą w czerwcu przez Regionalną Izbę Obrachunkową kołobrzescy radni przyjęli na sesji 6 lipca.
Regionalna Izba Obrachunkowa stwierdziła nieważność uchwały w sprawie programu pomocy przedsiębiorcom stratnym przez pandemię podjętej przez kołobrzeskich radnych 6 maja. Kujaczyński, informując o tym rozstrzygnięciu, podał, że w uzasadnieniu przewodniczący kolegium RIO wskazał, iż Rada Miasta nie miała kompetencji do podjęcia takiej uchwały, gdyż – upraszczając - termin odroczenia podatku wybiega poza ustawowy termin wynikający z przepisów o COVID-19, czyli wrzesień 2020 r.
Zaznaczył przy tym, że projekt uchwały dotyczący kołobrzeskiego programu pomocowego przedsiębiorcom był efektem wielu spotkań prezydent Kołobrzegu Anny Mieczkowskiej, urzędników i kołobrzeskich przedsiębiorców, a wypracowane rozwiązania „przeszły pełną analizę prawną”. Za jej przyjęciem zagłosowało 20 radnych, jeden nie oddał głosu.
Unieważniona uchwała zakładała, że przedsiębiorcy, którzy w kwietniu, maju i czerwcu uchronili miejsca pracy i na dzień 1 marca 2020 r. nie zalegali z płatności podatku od nieruchomości w kwocie wyższej niż 50 zł, będą mogli zapłacić raty podatku za te trzy miesiące w terminie do końca października 2021 r.