Wiceminister wyjaśnił we wcześniejszych wpisach na Twitterze, że spotkanie ma związek z sekwencją publikacji w niemieckich mediach „operujących manipulacjami i stwarzających jednoznaczne wrażenie zaangażowania po stronie jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich w Polsce”.
Już po spotkaniu z niemieckim dyplomatą pojawiły się kolejne wpisy na Twitterze wiceministra.
Przekazałem Chargé d'affaires DE, że seria artykułów w niemieckich mediach operujących manipulacją i kłamstwem i rodzących podejrzenia o chęć wpłynięcia na demokratyczny proces wyborczy, budzi nasz zdecydowany sprzeciw i wykracza poza realizację zasady wolności mediów, którą w pełni szanujemy
- napisał Szynkowski vel Sęk.
Niszczący wpływ takich publikacji na relacje polsko-niemieckie winien być przedmiotem wspólnej troski
- dodał.
Niszczący wpływ takich publikacji na relacje PL-DE winien być przedmiotem wspólnej troski.
— S Szynkowski vel Sęk (@SzSz_velSek) July 8, 2020
To reakcja między innymi na artykuł w gazecie "Die Welt", którego autor w pouczającym tonie zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy.
Prezydent na zeszłotygodniowym wiecu wyborczym w Bolesławcu (woj. dolnośląskie) mówił, że korespondent niemieckiej gazety napisał, że lepszy dla Niemiec byłby prezydent Trzaskowski, bo "jest przeciwny temu, żeby Polska brała reparacje od Niemców, żeby Polska domagała się odszkodowań za drugą wojnę światową, ze zniszczenia, które wtedy zostały dokonane".