Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Burza po ataku na Republikę. Tusk, Siemoniak, Kierwiński - po czterech dniach nadal milczą

Ataki na dziennikarzy TV Republika i kontrowersyjne działania Policji wywołały polityczną burzę. W sieci pojawiają się pytania o milczenie najważniejszych osób w państwie oraz o to, czy służby właściwie reagują na zgłoszenia. Ważne pytania w tej sprawie postawił Michał Rachoń.

W swoim wpisie na platformie x.com Michał Rachoń zwrócił uwagę na milczenie premiera Donalda Tuska, ministra obrony Tomasza Siemoniaka, ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 

Michał Rachoń stawia niewygodne pytania

Jeśli od kilku dni trwa atak, który Policja uznaje za tak poważny, że angażuje najważniejsze jednostki do walki z międzynarodowymi zagrożeniami – to dlaczego po 4 dniach nadal milczą Donald Tusk, Tomasz Siemoniak, Marcin Kierwiński i ABW?

- napisał Rachoń.

Dziennikarz odniósł się również do sytuacji z piątku, kiedy szefowie MSWiA i MON bagatelizowali pytania reportera TV Republika. Rachoń ocenił, że w świetle policyjnego komunikatu sprawa wygląda poważniej, niż tylko nękanie pracowników stacji.

To wygląda na testowanie i wodzenie za nos całych struktur państwa polskiego

– napisał.

"Milczenie władz oraz ataki polityków – którzy albo otwarcie namawiali do sojuszu z Rosją (Roman Giertych), albo działali na rzecz ludzi powiązanych ze służbami współpracującymi z FSB (Krzysztof Brejza) – każe zadać jeszcze jedno - kluczowe pytanie: czy rząd i jego zaplecze nie uznało, że ten „wschodni atak” na naszą stację to dobra okazja, by samemu niczym w akcji ośmiu gwiazdek podłączyć się do ruskiej operacji, żeby zaatakować swoich przeciwników"

- konkluduje Rachoń.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska