Funkcjonariusze CBA przeszukali dom Władysława Diakuna we wtorek rano, o czym burmistrz napisał w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Policach. CBA w komunikacie dla mediów nie informowało o przeszukaniu w mieszkaniu Diakuna.
- napisał Diakun.
Jak dodał, "wtargnięcie" do jego domu o godz. 6 rano, przeszukiwanie i zatrzymanie rzeczy osobistych jego i jego rodziny "jedynie na podstawie słabo doprecyzowanych przypuszczeń, a nie twardych dowodów", uważa za incydent, "który nie powinien mieć miejsca w demokratycznym państwie prawa".
Poinformował, że zamierza złożyć zażalenie na czynności przeszukania do właściwego sądu.
CBA poinformowało, że funkcjonariusze przeszukali szereg miejsc w wątkach wynikających ze śledztwa dotyczącego zakupu akcji senegalskiej spółki na szkodę Zakładów Chemicznych Police z Grupy Azoty SA, choć bezpośrednio niezwiązanych z tą badaną transakcją.
- informowało Biuro. Czynności przeprowadzono m.in. w Urzędzie Miasta w Szczecinie, TBS Prawobrzeże, Zakładzie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Policach, Instytucie Medycznym im. Jana Pawła II z siedzibą w Szczecinie.
Podczas przeszukań, jak podano, agenci ze szczecińskiej delegatury Biura uzyskali "obszerny materiał dowodowy", w tym elektroniczne nośniki informacji. "Dowody będą poddane oględzinom i szczegółowej analizie" - wskazało CBA. Według informacji Biura, wyodrębniono nowe wątki sprawy wynikające z dowodów zabezpieczonych w lipcu 2020 r.