Po raz pierwszy budżet Krakowa to jest około 6 mld zł, więcej niż kiedykolwiek
– mówił na piątkowej konferencji prasowej poświęconej projektowi budżetu prezydent Jacek Majchrowski.
Podkreślił, że przy układaniu budżetu uwzględniono sytuację gospodarczą w kraju, m.in. wzrost kosztów energii oraz kosztów pracy, co przekłada się na większe wydatki bieżące. W 2019 r. wzrosną one w Krakowie w porównaniu z tym rokiem o 8,8 proc. i wyniosą 4 mld 878 mln zł.
Najwięcej miasto przeznaczy na oświatę i wychowanie 26,8 proc., co równa się kwocie blisko 1,3 mld zł, na transport i łączność - 760 mln zł (15,6 proc.), rodzinę (10,8 proc.) oraz gospodarkę komunalna i ochrona środowiska (9,1 proc.). Wydatki majątkowe w 2019 r. mają wynieść 981,5 mln zł.
- Mamy w tej chwili do czynienia z rynkiem wykonawcy. Do bardzo wielu przetargów nie zgłaszają się chętni. Powtarzamy je dwa-trzy razy, a jeżeli się zgłoszą zainteresowani to kwoty, które proponują znacznie przekraczają założenia budżetowe. Dlatego bardzo dokładnie przeglądaliśmy program inwestycyjny i przyjęliśmy, że będziemy kontynuować rozpoczęte inwestycje, te, które mają przygotowaną pełną dokumentację oraz te, które mają zagwarantowane dofinansowanie ze środków zewnętrznych – powiedział Majchrowski. Dodał, że w budżecie 2019 r. ujęto też inwestycje pomiotów zewnętrznych, które miasto współfinansuje w formie dotacji np. przedsięwzięcia GDDKiA.
Zastępca prezydenta miasta Andrzej Kulig, który ma odpowiadać za inwestycje podkreślił, że w związku m.in. ze wzrostem kosztów pracy, w budżecie urealniono koszty prowadzonych już inwestycji i tych, które są objęte umowami. "Zadania, które były dopiero planowane – bez dokumentacji i pozwoleń - zostały przesunięte na lata następne, co nie oznacza, że z nich rezygnujemy. W pierwszej kolejności chcemy zakończyć to, co jest rozpoczęte" – powiedział Kulig. Jedną z takich inwestycji, która nie zmieściła się w przyszłorocznym budżecie jest budowa kładki pieszo-rowerowej z Kazimierza na Ludwinów.
Na inwestycje strategiczne Kraków zamierza przeznaczyć w przyszłym roku ponad 375 mln zł (233 mln zł ze środków własnych miasta, reszta ok. 142 mln zł ze środków zewnętrznych nie podlegających zwrotowi). Rozbudowane zostaną m.in. ulice Igołomska, Kocmyrzowska, Myślenicka, Łokietka i al. 29 Listopada. Kontynuowana ma być budowa lub rozbudowa linii tramwajowych i torowisk na trzech trasach: os. Krowodrza Górka – Górka Narodowa, os. Krowodrza Górka – Azory oraz ul. Meissnera – Mistrzejowice. Oprócz tego na modernizację torowisk tramwajowych w budżecie zapisano ponad 125 mln zł.
Jak zapowiedział prezydent Majchrowski na utrzymanie zieleni, tworzenie nowych parków i wykup gruntów z przeznaczeniem na tereny zielone zarezerwowano 180 mln zł. W przyszłorocznym budżecie znalazło się także 30 mln zł na rozpoczęcie wykupu terenów Wesołej – czyli terenów w centrum Krakowa, które opuści Szpital Uniwersytecki oraz 8 mln zł na wykup lasu Borkowskiego (kolejne 8 mln zł w 2020 r.).
Miasto zainwestuje w budowę pięciu basenów: przy ul. Eisenberga, na os. II Pułku Lotniczego, przy ul. Kijowskiej, Strąkowej i na Kozłówku.
Na inwestycje programowe - wpływające na podniesienie komfortu życia i zapewniające równomierny rozwój miasta - Kraków chce wydać w przyszłym roku 537 mln zł. Będą to m.in. wydatki na ograniczanie niskiej emisji, termomodernizację budynków, urządzanie miejskiej zieleni, przebudowę i rozbudowę ulic. Zaplanowano rewitalizację plac św. Ducha oraz nowohuckich osiedli w ramach projektu "Spotkajmy się na podwórku". Na osiedlach Gotyk, Kliny i Złocień budowane będą trzy zespoły szkolno-przedszkolne.
O 6 proc. do 5,517 mld zł wzrosną w przyszłorocznym budżecie dochody miasta. Największe znaczenie dla dochodów miasta będą miały udział we wpływach z podatku PIT (32 proc. dochodów) oraz subwencje i dotacje (27 proc. dochodów). Dochody własne m.in. z podatku od nieruchomości, opłaty za wywóz śmieci i wpływy ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej będą stanowiły 1/3 środków miasta.
Deficyt budżetowy Krakowa jest planowany na 342 mln zł, a skumulowane zadłużenie wieloletnie miasta sięgnie na koniec 2019 r. kwoty 2,9 mld zł.
Do 546,7 mln zł wzrośnie kwota zaciągniętych przez miasto kredytów. Jak wyjaśniła dyrektor Wydziału Budżetu Miasta Małgorzata Okarmus wynika to m.in. z faktu, że władze Krakowa zrezygnowały w trakcie 2018 r. z emisji obligacji na kwotę 300 mln zł i zastąpieniu ich kredytem. "Były robione analizy i okazało się, że korzystniejsze ze względu na oprocentowanie są kredyty" - powiedziała Okarmus.